środa, 17 sierpnia 2022

ciągle

Moi działkowi sąsiedzi mają wrzeszczące dzieci i sami ciągle wrzeszczą.

Motyla noga, jakie to jest męczące.

wtorek, 16 sierpnia 2022

odrobinkę

 A może Kalina właśnie potrzebowała takiego lekarza? Takiego, który przywróci Kalinie pion i zapobiegnie rozwojowi lęków?

Bo pani neurolog powiedziała Kalinie, że nie przepisze jej leków na ewentualny kolejny atak rwy kulszowej, gdyż pierwszy atak nie oznacza, że będą następne. A nawet jeśli będą następne, to nie wiadomo czy za miesiąc, czy za 5 lat, więc kupowanie teraz leków "na zaś" mija się z celem. I że Kalina ma zmienić myślenie o nerwie kulszowym, ponieważ każdy w wieku Kaliny ma zardzewiałe dyski, a tylko kwestią szczęścia jest brak objawów.

I Kalina, powłócząc prawą nogą (która znowu dziś boli jakby mocniej) wróciła do samochodu i dotarła do domu z postanowieniem bycia młodszą, zdrowszą, piękniejszą i szczęśliwszą. 

A ponieważ Kalina dostała dziś kolejne artykuły do zredagowania, dobra passa już się zaczęła, gdyż będzie Kalina również osobą bogatszą. Choćby odrobinkę, ale nie ma co marudzić. Od czegoś trzeba zacząć.

niedziela, 14 sierpnia 2022

barometr

W mojej głowie zamontowany jest malutki barometr, który sprawia, że gdy zmienia się ciśnienie atmosferyczne na niskie, cała energia z mózgu odpływa mi do stóp i przez podeszwy wychodzi na zewnątrz.
Potem nie umiem jej znaleźć aż do wieczora. 


piątek, 12 sierpnia 2022

zostaje

Rodzina Kaliny wyjeżdża dzisiaj na wakacje.

Kalina zostaje w domu i wygasza zapalony nerw kulszowy.  Będzie dobrze i za 10 dni Kalina będzie w stanie pojechać samochodem do Hagi - taki jest plan.

Dziś Kalina była u ginekologa - u przypadkowej lekarki. I pierwszy raz w życiu Kalina spotkała ginekolog wesołą, z poczuciem humoru. Wszyscy dotychczasowi byli raczej poważni i spokojni, a ta śmiała się, miała dobry humor, żartowała, zachowywała się tak, jakby naprawdę lubiła swoją pracę. 

Kalina też chce być postrzegana jako osoba, która lubi swoją pracę.


czwartek, 11 sierpnia 2022

towar

Są ludzie, którzy często chodzą do sklepów zwracać towar lub go reklamować.
Są.
Kalina zagląda do samego środka siebie i nikogo takiego nie widzi.

wtorek, 9 sierpnia 2022

swoje

Kalina od czasu do czasu wpada w przytłoczenie, przybicie, przywalenie, przygnębienie, niechęć, apatię, itp. zjawiska.

Wówczas wszystko dookoła przestaje wyglądać, perspektywa znika, przyszłość skraca się do pół godziny a grawitacja w łóżku okazuje się być znacznie silniejsza niż poza nim. Metabolizm zanika, jedzenie staje się niemiłym obowiązkiem, ludzie bolą, a konieczność odebrania telefonu wydaje się ponad kalińskie siły.

Od czasu do czasu ma teraz swoje 5 minut.

oszusta

Córka opowiedziała mi o "imposter syndrome", zwanym syndromem oszusta.

Podobno uświadomienie sobie, że się go ma, jest dużym sukcesem. Drugim jest świadome obserwowanie go i ostrożne uczenie się mechanizmów jego funkcjonowania.

Jestem na etapie "ostrożne". 

Przypominam sobie sytuacje, gdy "udało mi się" zrobić coś dobrze i czułam, że to tylko zbieg okoliczności, przypadek, żadna moja zasługa. Gdy miałam poczucie, że niesłusznie odniosłam sukces. 

Chcę z etapu "ostrożnie" przejść do etapu "obiektywnie". I nie dlatego, że mi się uda, tylko dlatego, że dam radę. 



poniedziałek, 8 sierpnia 2022

koncertu

Mąż Kaliny wraca dziś z koncertu, na którym grupa nieelegancko wyglądających mężczyzn wydawała odgłosy i dźwięki, przypominające remont starego frachtowca podczas gradobicia.
Naprawdę nie umiem tego zrozumieć, ale nie wchodzę w polemikę. Podobno się nie znam.
Jeśli to jest muzyka XX i XXI wieku, to nie wiem, jak będzie wyglądała muzyka w XXII.

niedziela, 7 sierpnia 2022

przedmiotów

Czuję, że mam za dużo przedmiotów. 
Czy starość zaczyna się wtedy, gdy coraz trudniej rozstawać nam się z przedmiotami?

Rwa kulszowa minęła i zaczęłam normalnie żyć.
Pierwsze zakupy w sklepie, z ciężkim wózkiem pchanym przed sobą, sprawiły, że ból wrócił. Na szczęście słaby, mogłam wrócić do domu samochodem.
Nie umiem chorować. Nie umiem zdrowieć. Umiem tylko być zdrowa. 

okazało

Czytam i oglądam jednocześnie "Niespokojnych ludzi".
Podobnie zrobiłam z "Marsjaninem" i okazało się to niezwykle ciekawym doświadczeniem. 
Znajomość tego, co wydarzy się za chwilę nie przeszkadza mi wcale - kolejny raz dociera do mnie, że nie czytam książek dla treści...

środa, 3 sierpnia 2022

skrócić

Poprosiłam fryzjerkę o konkretną fryzurkę, a dostałam inną. Mam teraz na głowie coś, co da się na szczęście skrócić na jeżyka.

Nie zawsze jest tak, jak byśmy chcieli...

niedziela, 31 lipca 2022

wszelki

Dziś Kalina usłyszała od przyjaciółki, że osoby optymistyczne lepiej znoszą choroby, ale Kalinie wszelki optymizm wyparował uszami wczoraj w nocy. Gdy okazało się, że Kalina ma zapalenie nerwu kulszowego, czyli rwę kulszową. Jasna cholera, jak to boli...

W ten sposób rodzina jedzie na wakacje bez Kaliny, a Kalina zaklina rzeczywistość, żeby zapalenie nie miało charakteru przewlekłego. 

A może jest w tym jakiś sens? Może Kalina musi zacząć dbać o swoje ciało...


wtorek, 26 lipca 2022

wakacyjne

Wakacyjne dni mijają znacznie szybciej niż bym chciała.

Wakacyjne dni mijają a tego nie chcę.

Wakacyjnych dni chcę.

Innych nie chcę.

Rzekłam i idę spać, bo przed chwilą był wczesny wieczór, a za chwilę wschód.



niedziela, 24 lipca 2022

wodą

Na działce mojej mamy od zawsze stoją trzy miseczki wypełnione wodą. Dla ptaków. To jedna z tradycji, które przejęłam bezkrytycznie po mamie.

Wieczorami w miseczkach kąpie się czteroosobowa rodzina sójek (dwoje rodziców i dwa pisklęta), kos, który najprawdopodobniej mieszka w tui na środku działki, oraz kilka wróbli. Dokładnie w takiej kolejności. Sójki, kos i wróble. Kos czeka na swoją kolej schowany w tui, do której sójki nie wlatują, bo gałęzie rosną za gęsto. Sójki do kąpieli przygotowują się na gałęziach jodły. Gdy kos usiadł na jodle, dostał szybką lekcję kindersztuby i wrócił na tuję. 

Sójki niemiłosiernie hałasują. 

- Inni ludzie słuchają śpiewających ptaków na hamaku, a my tylko skrzypiących drzwi - powiedziała starsza córka, patrząc na młodą, skrzeczącą sójkę, która siedziała metr nad jej głową. 


piątek, 8 lipca 2022

zastanawiające

 Kalina bierze udział w badaniach klinicznych jako ochotnik i w związku z tym odpowiada na dziesiątki pytań, związanych ze wszystkim. Ostatnio z trybem życia. 

- Czy pani teraz pracuje, czy ma pani wakacje?

- Mam wakacje.

- Czy w ciągu ostatnich dni spędzała pani dużo czasu w pozycji siedzącej?

- Tak, bo akurat pracowałam.

- Ale powiedziała pani, że teraz pani nie pracuje...

- Nie pracuję na etat, ale pracuję dodatkowo. To też się liczy?

Pani przekreśliła krzyżyk w jednym okienku i postawiła w drugim. 

- Ma pani ciekawe proporcje ciała - powiedziała pani doktor, zapisując wymiary Kaliny.

- Wolałabym mieć trochę inne - rozmarzyła się Kalina...

Po powrocie do domu Kalina zadumała się nieco. To zastanawiające, że Kalina bardzo ceni osoby pracujące dodatkowo, ale swojej dodatkowej pracy nie uważa Kalina za pracę a ciekawe proporcje ciała Kalina dostrzega tylko u innych kobiet. 

To trzeba wpisać na listę rzeczy do zrobienia, z adnotacją "pilne": zacząć na siebie patrzeć tak, jak się patrzy na inne kobiety.

wtorek, 5 lipca 2022

stada

Do kocimiętki przylatują stada trzmieli i pszczół.

Szałwia i lawenda nawet w połowie nie są tak atrakcyjne.

A miałam wątpliwości... ;-)

urodzinową

 1. Kalina ma traumę urodzinową. Kalina urodziła się w imieniny swojego taty i niemal zawsze cała rodzina zapominała o urodzinach Kaliny. Prawdopodobnie jak każde dziecko Kalina czekała na prezenty i życzenia urodzinowe i było jej przykro, gdy schodzili się goście, dawali prezenty tacie, a Kalinie nie. Zwykle podczas takich imprez tata przypominał wszystkim, że Kalina też świętuje, co niezmiennie wywoływało reakcję "ach, zapomnieliśmy, ale przecież wszystkiego najlepszego i chyba nic się nie stało". To niezwykłe, jak ciężko jest dziecku znosić takie sytuacje, ale równie ciężko jest wygnieść takie wspomnienia z głowy, gdy się jest dorosłym. 

2. Kalina ma naderwane więzi ze swoją jedyną biologiczną siostrą i w zasadzie nie utrzymuje z nią kontaktu. Kalina powolutku wymazuje siostrę ze swojej rzeczywistości. Uczy się, że siostra jest funkcją, a nie wspólnotą genów. Kalina wybrała sobie inną osobę, która zgodziła się być Kaliny starszą siostrą i ten związek bardzo obu odpowiada. 

Od czasu do czasu biologiczna siostra Kaliny pisze do Kaliny smsa w rodzaju "wesołych świąt", albo "informuję, że zostałam babcią", co przypomina Kalinie o przykrych sytuacjach, które dzięki uprzejmości biologicznej siostry Kalinę spotkały. A było ich sporo. O niektórych Kalina dowiaduje się teraz, porządkując dokumenty po mamie i tacie. Uhuhu, siostra Kaliny to istota niezwykła.

3. W tym roku w dzień swoich urodzin Kalina dostała smsa od siostry o następującej treści:

"Wszystkiego dobrego z okazji imienin Solenizantce", co wydaje się być kwintesencją urodzinowych wspomnień z dzieciństwa Kaliny i relacji Kaliny z siostrą. Przysłać Kalinie życzenia imieninowe zamiast urodzinowych, wiedząc, że całe życie zapominało się o urodzinach Kaliny, gdyż przypadają one w imieniny taty. 

Kalina odpisała: "Bardzo dziękuję za życzenia, choć dziś są imieniny taty, a nie moje".

I wiem, wiem. To tylko błąd. Pomyłka. Siostra chciała dobrze, a wyszło jak zawsze. Czepiam się, szukam problemów tam, gdzie ich nie ma. Wszystko wiem. Ale i tak byłoby miło, gdyby siostra jednak pamiętała, że ja się mimo wszystko urodziłam. A nawet mieszkałam razem z nią jakieś 12 lat w jednym domu, choć teraz trudno to sobie wyobrazić...

czwartek, 30 czerwca 2022

środku

Na działce mamy zaczęły dojrzewać czarne maliny.

Jeśli istnieje raj, to nie ma na jego środku jabłoni. Jest wiśnia, a dookoła niej rosną czarne maliny.

środa, 29 czerwca 2022

poniedziałek, 27 czerwca 2022

prywatne

Jacyś rodzice z mojej klasy widzieli mnie, jak przejeżdżałam na rowerze na czerwonym świetle i są oburzeni, bo powinnam zdawać sobie sprawę, że uczniowie mnie widzą w takich sytuacjach.

Matka z innej klasy napisała do nauczycielki prośbę o wyjaśnienie, bo jej córka widziała tę nauczycielkę, jak w szkole piła piwo - okazało się, że nauczycielka piłą jakiś zwykły napój ze szklanej butelki.

I myślę, że jeśli rodzice zaczynają ingerować w nasze prywatne życie, to już najwyższy czas na podwyżki. Za 25 tysięcy miesięcznie będę do szkoły chodzić krokiem tanecznym, a w dni wolne od nauki będę jeździć czerwonym porsche poza miasto do daczy nad brzegiem Dunaju. Tam uczniowie nie będą musieli gorszyć się, oglądając jak jeżdżę na rowerze.

Z kolei koleżanka nie będzie musiała sobie z domu przynosić napoju w szklanej butelce, tylko codziennie zamówi sobie coś fajnego z dostawą do szkoły.


Jedno dziecko z naszej szkoły będzie zdawało egzamin sprawdzający z religii, bo rodzice kwestionują ocenę wystawioną przez katechetkę. I to nie jest żart.