Kalina wysyła uczniom biologiczne filmy do oglądania.
"Żeby ich chociaż trochę zatrzymać w domach" - prosiła dyrekcja. - "Niech robią notatki, niech mają zajęcie."
Bo okazało się, że od momentu zamknięcia szkół uczniowie zapchali centra handlowe i kina. I fastfoody.