wtorek, 9 lutego 2021

liczba

Liczba zachorowań spada. Taka jest oficjalna informacja.
Dookoła Kaliny mnóstwo chorych.
O co chodzi?
Urocza starsza pani próbowała zaprosić do siebie mobilny zespół wymazowy. Czas oczekiwania: tydzień. 
Zdesperowana wsiadła do autobusu i pojechała sama do mobilnego punktu.
Okazało się, że wymazy są robione, ale tylko w określonych godzinach na NFZ. Starszej pani kazano przyjechać za kilka godzin. Chorej. Z podejrzeniem covidu. Autobusem. 
Kalina wcale się nie dziwi, że ludzie rezygnują z robienia sobie testów. Biorą zwykłe zwolnienie lekarskie na sraczkę, ból brzucha tudzież inne niegroźne dolegliwości i sami sobie wprowadzają kwarantannę. Liczba chorych maleje. To najważniejsze.

niedziela, 7 lutego 2021

świetlicy

 Kalina ustawiła stoły w świetlicy w spory kwadrat, żeby dzieci miały ze sobą jak najmniejszy kontakt, ale żeby mogły się widzieć i słyszeć. 

- W środku, między stołami, jest wybieg dla nosorożców i nie wolno tam wchodzić - powiedziała Kalina, chcąc wprowadzić pewne zasady.

Uczniowie zrozumieli i z szacunkiem patrzyli na tych śmiałków, którzy wchodzili do dzikich bestii, żeby wyciągnąć bidon albo piórnik. 

Po tygodniu przypadł kolejny dyżur Kaliny w szkolnej świetlicy. Kalina ponownie ustawiła stoły w wielki kwadrat i zasiadła z jednej strony, robiąc kolaż z koniem w kapeluszu.

- Proszę pani, czy dzisiaj to też jest wybieg dla nosorożców - spytał Staś z 2b.

- Ależ skąd! - oburzyła się Kalina. - Dzisiaj to wybieg dla głodnych krokodyli.

Staś odwrócił się na pięcie, poprawił maseczkę na nosie i podszedł do Jasia.

- Uważaj. Dzisiaj głodne krokodyle - powiedział szeptem i usiadł od strony drzwi, prawdopodobnie żeby być bliżej wyjścia...