- Dlaczego?
- Bo te najsmaczniejsze potrawy przygotowałam wczoraj i już dzisiaj rano widzę, że do Wigilii ich nie wystarczy. A bigos, którym mieliśmy się napychać do nieprzytomności podczas świąt, nie dotrwa prawdopodobnie nawet do piątku...
- Może zmienicie tradycję i będziecie mieli wigilijny tydzień, a nie wieczór. Moglibyście wówczas jeść te potrawy z czystym sumieniem już od wczoraj.
- A innym gościom opowiemy, jak smakowały? Właściwie... Wigilia to wieczerza pełna miłości i życzliwości. No przecież nas nie zabiją w taki dzień!
- Powiesz wszystkim, że co prawda narodził się Jezusek, ale Silna Wola umarła...