środa, 24 stycznia 2018

skomponował

Bo kto to wymyślił, żeby biedne dziecko musiało się uczyć, kto skomponował aż cztery utwory? Jeśli to zostało skomponowane wcześniej niż tydzień temu, to czy to ma jakiekolwiek znaczenie, jak się nazywał tfurca?

blasty.pl
Na kartkówce z muzyki pani poprosiła o uzupełnienie imion i nazwisk kompozytorów czterech dzieł z epok dawnych.
Nie każdy się tego nauczył.
Niektórzy wpatrywali się w kartkę i analizowali, czy lepiej oddać pustą, czy wpisać cokolwiek. Cokolwiek to byłoby poniżej poziomu.
Jeden niektóry postanowił wpisać pierwsze imię i nazwisko, które wpadnie mu do głowy. Zawsze jest jakaś szansa, że się trafi. Może nieduża, ale jednak... Liczba osób na Ziemi nie może być przecież aż tak duża, żeby szanse były równe zeru!
Ale co tu wpisać? Głowa pusta, wszystkie Chopiny, Wieniawskie i inne takie jak na złość nie chcą się przypomnieć...
Niektóry wpisał zatem nazwisko jednej z uczestniczek programu Voice of Poland, który to program niektóry uwielbia i uznał, że zawsze lepiej wpisać nazwisko związane z branżą muzyczną, niż walnąć jak kulą w płot nazwisko jakiegoś malarza.

Jestem za tym, żeby nauczyciele szli na wcześniejszą emeryturę. Zdaję sobie sprawę, że pani od muzyki, gdy już sprawdziła w googlach kim jest rzekoma kompozytorka kluczowych dla polskiej kultury utworów, musiała pęknąć ze śmiechu. A to jest bardzo groźne dla zdrowia! Zwłaszcza, że inny niektóry napisał na tej samej kartkówce, że muzykę do hymnu Polski skomponował Józef Piłsudski (pisownia nie jest oryginalna...)

 

wtorek, 23 stycznia 2018

wielogodzinne

Mamy w domu jedną łazienkę. Oznacza to, że wielogodzinne kąpanie się jest ograniczone pojemnością pęcherzy moczowych pozostałych członków rodziny.
humrek

Ma to swoje dobre strony, bo nie dochodzi do maceracji naskórka u młodzieży.

Ma też swoje złe strony, gdy w wannie akurat siedzę ja...


poniedziałek, 22 stycznia 2018

śniadanko

- Mamo, przyniosłam świeży chleb i jajka, i będę u ciebie jeść śniadanie. Chcesz też jajecznicę?
- Nie, nie. Ja jestem już po śniadaniu. A może chcesz serka?
ceneo
- Mamo, mam ochotę na jajecznicę. Nie chcę nic innego. Nie proponuj mi, bo i tak nie zjem.
- Dobrze, Kalinko. A mam tu taką kiełbaskę pyszną...
- Mamo, jajecznica. Tylko jajecznica i świeży chleb. Mogę?
- Oczywiście, przecież to twoje śniadanie. A mogłabyś otworzyć tę szafkę i sięgnąć coś dla mnie z ostatniej półki?
- Oczywiście, mamo. Co mam ci podać?
- Ten duży słoik. O, tak. Zobacz, Kalinko. To jest dżemik malinowy. Może masz ochotę na dżemik na śniadanko?

niedziela, 21 stycznia 2018

uginać

Czuję, że zaczynam się uginać.
Na tę okoliczność kupiłam nową szminkę, gdyż czuję, że z nią jakoś łatwiej przyklejam uśmiech do twarzy.
Skróciłam żyłkę na wędce. Przestałam myśleć o tym, co za pół roku. Myślę tylko o tym, co jutro i pojutrze. Dostaję terminy spotkań na najbliższe dwa tygodnie. Dzięki temu nie muszę za bardzo wachlować kartkami w kalendarzu.
wikipedia
Nie rozmawiam. Nie jestem w stanie znieść pytań. We wszystkim dopatruję się albo błagalnej prośby o potwierdzenie, że wszystko będzie dobrze, albo silnej potrzeby opowiedzenia własnej historii. Zaczęłam jasno mówić, że nie jestem w stanie słuchać opowieści o innych ludziach i ich problemach. Wykluczam istnienie innych ludzi. Nie chcę słuchać o Dorocie, której mąż miał wylew, o Hani, której syn stracił nogę w wypadku i o Arturze, który miał usuwaną ósemkę przez siedem godzin. Wybaczcie, Doroto, Haniu i Arturze. Za ciasno dla nas wszystkich w mojej głowie.

Jeżdżę do pracy i jak wampir energetyczny pochłaniam od ludzi energię. "Jaka pani jest pogodna" - usłyszałam. A to ich pogoda. Ich własna energia. Ja ją tylko przepuszczam przez siebie i wyrzucam uśmiechniętymi ustami. Ubranymi w nową szminkę.

Egocentryzm - to hasło na dziś.
"Dziś" trwa już od miesiąca. Tak się zdarza. Cholerny dzień polarny.