Oto Celinka.
Piąty element Kalinowej rodziny.
Jest w równym stopniu urocza i nieobyta.
Ma zasadę, że siusiu należy robić tylko w domu. I tylko na dywan. Nie wiem, co będzie, jak skończą się dywany.
Jest tulaśna, kłaczy niemiłosiernie, śpi obok mnie i umie czasem usiąść na komendę. Czego chcieć więcej? 😉



