- Co zrobimy z sernikiem?- Jak zwykle połowę wyrzucimy...
- Może w przyszłym roku nie będziemy piec sernika?
- No coś ty! Przecież to tradycja...!
- Moja koleżanka pokłóciła się z szefem, wsiadła do samochodu, trzasnęła drzwiczkami, przekręciła kluczyk i z tych nerwów wszystko jej się pomieszało... Zamiast na sprzęgło, nacisnęła na gaz, samochód ruszył z impetem do tyłu i wleciał na betonowy mur...