 |
| "cukienka" |
Nie lubię kupowania ciuchów. Przeglądanie przedmiotów w sklepach mnie onieśmiela. Przymierzanie powoduje dreszcze. Widok metek z napisem "Made in China, Thailand, India, Bangladesh" wywołuje gigantyczne poczucie winy. Jestem zwolenniczką recyklingu odzieżowego, przekazywania znajomym nieużywanych rzeczy, wymieniania się, przerabiania, szycia, prucia i kombinowania.
Ale czasem, bardzo, bardzo rzadko jakaś część garderoby wpadnie mi w oko...
***
Zdjęcie obok przedstawia sukienkę, której brak w mojej szafie powoduje u mnie zassanie przepony do jelita grubego.
Och...
Obiektywnie widzę, że nic specjalnego. 70 dkg płótna, jakiś rzucik na biuście, prymitywny sposób poradzenia sobie ze zbyt szerokim dołem, rękawki prościutkie...
Ale co poradzić, jak się człowiek zakocha?! No co?!