piątek, 12 kwietnia 2019

kartkówka

          Po ponad dwóch tygodniach młodsza córka Kaliny wraca do szkoły. Ilość zaległych sprawdzianów zalicza się już do liczb niewymiernych.
          Kalina przejrzała informacje, co sprawdzano pisemnie w czasie choroby córki i zrobiła wstępną selekcję.
          Z jednego przedmiotu była kartkówka, a w dzień, gdy córka Kaliny po raz pierwszy pójdzie do szkoły, z tego samego przedmiotu będzie sprawdzian. Zakres sprawdzianu obejmuje również to, co było na kartkówce.
          Kalina napisała do nauczycielki informację, że jej córka zjawi się w szkole akurat na sprawdzian i czy można by w drodze wyjątku potraktować ją jak człowieka i zrozumieć.
          Odpowiedź przyszła dość szybko.
          Nie można by ani potraktować, ani zrozumieć.
          Dziewczę musi pierwszego dnia pisać sprawdzian. Z materiału, którego uczyło się samo w domu, bo nie było na żadnej lekcji z tego działu. A ponieważ sprawdzian obejmuje materiał z kartkówki, córka Kaliny ma dwa tygodnie na nadrobienie również zaległej kartkówki, bo co z tego, że sprawdzian, skoro jednak kartkówka, i dlaczego córka Kaliny, skoro inne dzieci, i nie ma dyspensy, a jeśli dziecko choruje, to mu po łapach dać najlepiej, żadnej ulgi, nie, nie, nie.
          Kalina przeczytała odpowiedź nauczycielki starannie. Ze zrozumieniem.
          Ze zrozumieniem treści, bo zrozumienie bezduszności i małostkowości przychodzi Kalinie z trudem. I z życzeniami wszystkiego najlepszego dla nauczycielki, Kalina weszła do pokoju młodszej córki. Miały w planach przygotowanie się do sprawdzianu. Córka Kaliny leżała w pozycji odpoczywającego nosorożca na swoim łóżku, Kalina zarządziła, że dzisiaj zamiast działań na liczbach ujemnych są działania na osobach śpiących i córka Kliny ma natychmiast wejść pod kołdrę, bo jak zaśnie, to zmarznie.
          Spi od godziny. Przykryta.







czwartek, 11 kwietnia 2019

artystycznym

Poznałam artystkę, zajmującą się tkactwem artystycznym. Magister sztuki. Specjalistka od kilimów i gobelinów. Hobbystycznie tka na krosnach cuda i wiesza je na ścianach swojego domu.

Och, jakże głupi jest naród, który nie wykorzystuje talentów swoich artystów, tylko każe im wykonywać zwykłe prace, żeby zarobili na chleb...

środa, 10 kwietnia 2019

odgłos

W pokoju w pensjonacie stoi grzejnik olejowy, który włącza się co jakiś czas. Wydaje przy tym śmieszny dźwięk.
Przysłuchuję się przez jakiś czas, żeby przypomnieć sobie, co przypomina mi ten odgłos i teraz już wiem: to pies, drapiący się tylną łapą za uchem.
Jakie to miłe!
Jakie urocze!
Za pierwszym razem uśmiecham się, gdy to słyszę.
Za dziesiątym przestaję się uśmiechać.
Po dwóch godzinach patrzę w stronę grzejnika bez życzliwości
O czwartej nad ranem myślę bardzo źle o wszystkich psich łapach.
O piątej do złego myślenia o łapach dochodzi złe myślenie o psich uszach.
O siódmej dzwoni budzik.
Wyłączam go tylną łapą. Uszy mam przykryte kołdrą.
Psia kość...

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

razem

          Postanowili zamieszkać razem.
- Ciągle się teraz kłócimy - powiedziała po dwóch tygodniach.

          Kalina spojrzała za siebie, na wszystkie lata, spędzone z mężem Kaliny.
- Ech - westchnęła tylko, żeby nie powiedzieć za dużo, ani za mało.
- Widzisz, ja też tak uważam - podchwyciła natychmiast mieszkająca od pół miesiąca z partnerem koleżanka. - Trzeba sobie wszystko wywalczyć. Każdą najdrobniejszą rzecz. Bo on nawet skarpetki źle wkłada do szuflady i ja mu mówię: inaczej rób, to będzie dobrze.
          Kalina spróbowała powiedzieć, że jeśli każdy robi inaczej, to może się okazać, że każdy robi dobrze, ale próba okazała się nieudana.
Pozostało tylko drugie "Ech". Do pary. Bo w parze łatwiej.

niedziela, 7 kwietnia 2019

objawieniach

Wpisałam swoje nazwisko do wyszukiwarki internetowej i wyszło mi:
książki o objawieniach.

Gdybym chciała napisać o tym książkę, napisałabym, jak to objawiło mi się kiedyś, że jak człowiek lubi coś robić, to powinien to robić, nawet jeśli wszyscy dookoła mu mówią, że nie powinien, nie trzeba, nie należy i "czy to daje jakieś pieniądze".

A w telefonie zapisałam sobie takie hasło:
"Wszyscy chcą twojego dobra.
Nie pozwól go sobie odebrać."

Być może za jakiś czas uznam tę informację za kolejne objawienie.
Będą już dwie książki. Niemal saga.
Internet nie kłamie.