czwartek, 25 września 2014

potrzebuje

- Brat Kaśki ma jakieś problemy z jelitami.
- Jakie?
- No wiesz... Typowe dla tamtych rejonów...
- No i co?
- No i był w aptece i kupował czopki na tamte dolegliwości. Kobieta go zapytała, czy wie, jak je stosować.
- I co?
- Powiedział, że raczej sobie poradzi i nie potrzebuje pomocy...

zacznijmy

- Może byśmy zaczęły biegać, albo zapiszmy się na siłownię, albo chociaż na jogę, albo coś...
- Zacznijmy od: coś.

indziej

- Sąsiadka mi powiedziała, że jej pies ma jakąś chorobę skóry i teraz wszystko mnie swędzi...
- A gdzie ma tę chorobę?
- Gdzieś w okolicy ogona...
- A ciebie gdzie swędzi?
- Najbardziej głowa i plecy.
- To musiałaś gdzie indziej złapać.

okna

- Może byśmy okna umyły?
- Skąd taki koszmarny pomysł?
- Żeby sąsiedzi nie pomyśleli, że w jakimś smrodzie i brudzie mieszkamy...
- No ale co mają myśleć?
- Że skoro okna czyste, to i w środku porządek...

wtorek, 23 września 2014

pech

- Mogłabyś pojechać zatankować dzisiaj wieczorem mój samochód?
- A ty nie możesz?
- Właściwie mogę, ale ostatnio odjechałam bez płacenia, przypomniało mi się dopiero wieczorem i wróciłam na tę stację, żeby zapłacić i to nie było przyjemne...
- Spisali cię?
- Nie. Okazało się, że akurat tego dnia nie działała kamera, która powinna sfilmować mój samochód i nie mogli mnie zgłosić na policję...
- To pech...

zdecydowanie

- Zepsuł się komputer. Teraz już naprawdę jestem zdecydowana - kupuję za moje uzbierane na narty pieniądze nowy!
- A jest włączony do prądu?
- ... ... ... Skąd wiedziałaś?
- Bo dzisiaj sprzątałam wszystkie kąty i wyłączyłam wtyczki z prądu, żeby kable nie zamokły...
- I co teraz z moim zdecydowaniem?
- Potraktuj to jako test. Co jest dla ciebie ważniejsze: twoje zdecydowanie, czy jakaś marna wtyczka od komputera?

świnkę

- Mam świnkę.
- Kupiłaś sobie świnkę?!
- Nie. Dostałam za darmo. Prawdopodobnie się zaraziłam, gdy siedziałam w poczekalni u dentysty, a tam biegał tłum dzikich...
- Świnek? Chodzisz do dentysty weterynaryjnego?