sobota, 26 września 2015

upiekłaś

- Upiekłaś już chleb?
- Tak. Wczoraj.
- Mogę spróbować?
- Nie.
- Nie udał się?! Mówiłaś, że w przepisie są trzy składniki i nie da się tego zepsuć.
- No i wyszedł tak pyszny, że jeden bochenek zjadłyśmy z młodszą przed obiadem, drugi zjedliśmy już w czwórkę na kolację, trzeci zawiozłam mamie...
- A czwarty?
- To był przepis na trzy...

musisz

- Spóźniłam się dzisiaj do pracy.
- Musisz wcześniej wychodzić z domu.
- Nie oczekiwałam głupiej rady, tylko niewiążącej rozmowy na temat problemów z poruszaniem się rano po mieście!

piątek, 25 września 2015

znakiem

Cytat z zeszytu trzecioklasistki:

Zdanie pytające kończymy znakiem zapylania.

Jakie cudowne połączenie botaniki z literaturą ;-)

postawiony

- Ziobro ma być postawiony przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- To on jeszcze istnieje?
- Ziobro?
- Nie! Trybunał!

kartę

- Dwa miesiące temu zgubiłam kartę kredytową...
- No i co?
- Dzisiaj ją znalazłam.
- Gdzie była?
- Nie powiem.
- W portfelu?!

czwartek, 24 września 2015

badań

- Seria skomplikowanych badań o niewymawialnych nazwach wykluczyła wszelkie znane jednostki chorobowe i jednoznacznie dowiodła, że nie wiadomo, co to za choroba.
- To dobrze, czy źle?
- Żeby to ustalić, konieczne są dalsze badania...

energię

- Czytałam, jaka jest różnica między ekstrawertykiem a introwertykiem. Introwertyk traci energię w towarzystwie innych ludzi, ekstrawertyk ją zyskuję.
- A nie napisali, że introwertyka takie puste gadanie też męczy?

środa, 23 września 2015

chlebem

- Ludzie jadący rano do pracy mają przeświadczenie, że wszyscy kierowcy, którzy chcą wjechać na tę samą ulicę, są ich śmiertelnymi wrogami.
- Ruch drogowy zaspokaja odwieczną potrzebę igrzysk...
- A co z chlebem?
- Chleb, jako produkt glutenowy, wyszedł ostatnio z mody!

wtorek, 22 września 2015

radio


- Usłyszałam w radio, że kibice na jakimś stadionie zostali ukarani, bo umieścili na trybunach napis nieprzychylny uchodźcom.
- Dziennikarze użyli takiego określenia?
- Yhy.
-  Widocznie kibice musieli napisać coś bardzo brzydkiego…
- Myślę, że zachęcali uprzejmie uchodźców do osiedlenia się na terenach, które zamieszkiwali od pokoleń.
- Myślę, że tego typu napis nie zostałby uznany za nieprzychylny. To musiało być coś w rodzaju: Uchodźcy są niemili.
- Poszłaś po bandzie…

chleba

- Dostałam od kolegi zakwas do pieczenia chleba. W słoiku. Włożyłam słoik do torebki i przyniosłam do domu. W domu otworzyłam torebkę i oniemiałam. Cały zakwas wypełzł ze słoika i oblepił mój portfel oraz wszystkie inne przedmioty, które miałam w torebce. Zastanawiam się, czy potraktować to jako omen i zaniechać pieczenia chleba w domu...
- To musiał być wielki słój, skoro oblepił wszystkie przedmioty, które miałaś w torebce.
- Powiedziałam: wszystkie? Kłamałam. Nóż do tapet, WD40 i szczoteczka do zębów się uchowały.

poniedziałek, 21 września 2015

kanapki

- Co jest w tym słoiku?
- Żurawina do mięsa. A dlaczego pytasz?
- Bo zrobiłem z nią pomyłkowo dzieciom kanapki do szkoły...
- Przynajmniej się dowiemy, czy jedzą kanapki w szkole, czy wyrzucają, nie zaglądając do środka...

grobu

- Poznałam dzisiaj panią, której córka jest pochowana na cmentarzu obok grobu moich bliskich. Powiedziałam jej, że zawsze częstuje się ogniem z jej zniczy, bo nigdy nie mam przy sobie zapałek. W zamian za to podlewam kwiaty doniczkowe na grobie jej córki. Pani uśmiechnęła się i powiedziała, że ona sprzątała na naszym grobie po ostatniej wichurze. Porozmawiałyśmy chwilę.
Znamy się prawie od lat.

niedziela, 20 września 2015

mecz

- Jest jakiś mecz?
- Dzisiaj nie...
- To może pójdziemy na spektakl teatru amatorskiego, w którym występuje córka pani Heleny?
- ... ale będzie powtórka wczorajszego!