piątek, 12 czerwca 2015

niespodziewanie

- Jeśli chcesz, żeby ktoś do ciebie niespodziewanie przyszedł w odwiedziny - nałóż maseczkę na twarz. A jeśli chcesz, żeby ktoś zadzwonił - wejdź do wanny pełnej gorącej wody. Jeśli chcesz natomiast, żeby nikt nie przychodził, umów się z K... Nawet nie zadzwoni, że nie przyjdzie.
- Może nie byłaś w wannie i dlatego nie zadzwonił...

wody

- Co masz taką minę?
- E, nic...
- No mów!
- Malowałam akwarelami i wodę nalałam sobie do zwykłego, porcelanowego kubeczka...
- No i co?
- A obok niego postawiłam drugi kubek. Z kawą.
- Nie mów, że napiłaś się wody po akwarelach?!
- Po pierwszym łyku akwareli odstawiłam kubek z kawą na drugą stronę biurka... Ale to i tak niewiele pomogło, bo za drugim razem...
- Nie! Napiłaś się dwa razy...?! Może zaczniesz malować naturalnymi barwnikami? No wiesz... Sok z buraków, rozcierane liście trawy, skórka od cebuli...
- Nie lubię cebuli...

kiedyś

- Co to jest?
- Bardzo stara, drewniana rakietka do badmintona... To chyba oczywiste.
- A skąd ją masz?
- Kupiłam na targu staroci.
- Ale po co?
- Może się przydać jako ozdoba, albo jako... no nie wiem jeszcze, ale na pewno się kiedyś przyda... Kosztowała 2 zł.
- A, to trzeba tak było od razu... Po prostu chciałaś się pozbyć monety i zamiast niej przyniosłaś do domu kawał starego, spróchniałego drewna... Bardzo normalne...

czwartek, 11 czerwca 2015

powinni

- Aktorzy nie powinni reżyserować, pisarze nie powinni udzielać wywiadów, projektanci mody nie powinni pisać, fotografowie nie powinni występować w telewizji, a ja nie powinnam wynosić śmieci!
- Czułam, że na końcu tej litanii będzie jakiś głębszy sens...

odpada

- Całe szczęście, że jest już po maturach! Ci z rozszerzonym WOS-em musieliby chyba organizować całonocne czuwanie przy komputerze, żeby nadążyć za zmianami na polskiej scenie politycznej...
- Zawsze powtarzałam, że najpewniejsza jest matura z geografii! Co prawda rosną Himalaje, niektóre wyspy znikają i kończą się pewne surowce naturalne, ale przynajmniej nic nie dzieje się z godziny na godzinę!
- A drugi rozszerzony przedmiot?
- No nie wiem... Historia odpada, bo nigdy nie ustalą, jak było naprawdę... Chemia odpada, bo za dużo trudnych nazw... Fizyka odpada, bo nikt tego nie zrozumie... Polski odpada, bo w audiobookach nie podają pisowni nazwisk bohaterów i można się przejechać na pisowni fonetycznej.  Matematyka odpada, bo matematyka zawsze odpada... Biologia odpada, bo jest nudna...
- Zacznijmy od tego: na co komu matura?!

środa, 10 czerwca 2015

gabarytowo

- Weszłam na stronę jednego ze sklepów z odzieżą i innymi przydatkami i postanowiłam obejrzeć torebki. Wpisałam w wyszukiwarkę "torebka" i wyskoczyły mi tysiące wersji, ale wszystkie bardzo małe. Szukałam, szukałam i okazało się, że torebki, które mi odpowiadają rozmiarem, nazywają się: torba na zakupy...
- To przykre...
- Wyobrażasz sobie teraz, jakich rozmiarów jest moja torba na zakupy?
- Niebieska ohyda z IKEI?
- Skąd wiedziałaś?

wtorek, 9 czerwca 2015

coachów

- Jesteśmy epoką psychologów, coachów i trenerów osobistych. Z reklam krzyczą do nas drukowanymi literami, że każdy z nas może wszystko. Że wystarczy tylko oddać się pod opiekę owego coacha/trenera i można zostać Casanovą, Obamą i Curie-Skłodowską jednocześnie. Jeśli tylko chcesz, możesz być aksamitną damą o zrównoważonej osobowości, albo torpedą rozpychającą się łokciami w drodze do sukcesu. Każdy trener tylko czeka, żeby swoją metodą psychologiczną włączyć w tobie uśpioną opcję tego, co właśnie chcesz osiągnąć. Bo przecież każdy z nas może wszystko!
- Czy ty się czegoś napiłaś, co jest zabronione?
- Nie. Po prostu rozmawiałam z coachem/trenerem i dowiedziałam się, że moje problemy ze zbyt zamkniętą postawą na spotkaniach można z łatwością wypracować i moja gestykulacja będzie bardziej odpowiadała intencjom wypowiedzi.
- O cholera...
- No właśnie! I tylko nie wiem, jaka gestykulacja byłaby tu stosowna...

Africarium

- Wejście do Africarium wymagało stania w 3,5-godzinnej kolejce. Sens tego stania był nierozłącznie związany z obejrzeniem pływającego hipopotama.
- I co, widzieliście go?
- Gdy byliśmy w Africarium, hipopotamy spały poza basenem...
- Po hipopotamach można się wszystkiego spodziewać...
- Za to tuż przed zamknięciem zoo weszliśmy do pawilonu z leniwcami i okazało się, że leniwiec całkiem rączo przemierzał swoje liny i gałęzie, dając popis ekwilibrystyki...
- Po leniwcach też można się spodziewać wszystkiego, ale akurat
nie tego!

zmieniać

- Wyobraź sobie ten dramat: pewnego dnia wracasz do domu z pracy i dowiadujesz się, że właśnie rząd zmienił litery alfabetu i od dziś będziemy się posługiwać innym pismem. Dostałabyś rozpiskę, jak czyta się każdą literę i musiałabyś nagle zacząć się podpisywać w zupełnie inny sposób. Trzeba by zmieniać wszystkie napisy, szyldy, nazwy ulic, znaki drogowe...
- Coś cię ukąsiło?
- Nie. Czytam historię Turcji i nie mogę wyjść z podziwu, że jest kraj, który miał jeszcze dziwniejsze pomysły niż my...

dziupla

- W internetowej poradni PWN znalazło się pytanie o etymologię słowa 'dupa'. Oto odpowiedź specjalisty:
"Słowo pochodzi z języka prasłowiańskiego, w którym oznaczało zagłębienie w ziemi, skale, jakimś przedmiocie, a także w ciele ludzkim. Spokrewniona z nim jest m.in. dziupla – zagłębienie w drzewie."
- Dziupla jest bliską krewną dupy? To już chyba lekka przesada! A co na to wiewiórki???

słońce

- Jadę samochodem z południa na północ. Po lewej stronie mam zachód słońca. Jest wieczór. Droga wcale nie skręca. A słońce od czasu do czasu pojawia się przede mną...
- Kopernik się mylił?

poniedziałek, 8 czerwca 2015

jedynkowa

- Gdy mój komputer jest podłączony do internetu, to przez wifi albo kabel dochodzi do przesyłania systemem zero-jedynkowym zakodowanych bitów, które komputer przetwarza na obrazy, prawda.
- No tak...
- A gdy mam otwarte dwie strony naraz, to skąd ten system zero-jedynkowy wie, która informacja jest dla której strony?
- Raczej zatrzymaj się na systemie zero-jedynkowym. Nie wchodź głębiej. W systemie zero-jedynkowym coś jest, albo nie ma. Jeśli na obu stronach jednocześnie pojawiają ci się informacje, to jest to sytuacja jedynkowa i tego się trzymaj.

niedziela, 7 czerwca 2015

zmniejsza

- Jeśli oddajesz przeterminowaną książkę do biblioteki, to musisz zapłacić karę.
- No...
- Ale czasem pani bibliotekarka, wbrew temu, co wyskakuje jej w komputerze, zmniejsza ci tę karę, bo jest miłą osobą.
- No...
- A katowicki urząd skarbowy zinterpretował prawo w ten sposób, że biblioteka musi ci teraz za to umniejszenie wystawić PIT-a, bo to jest twój zysk.
- A jak kupuję dwa kartony mleka w promocji i za drugi płacę tylko 50%, to czy Tesco nie powinno mi wystawić PIT-a na te obniżone 50%, bo to też jest mój zysk?
- Tego nie wiem. Na razie dowiedziałam się, że urząd skarbowy wziął się za biblioteki. Należy skończyć z bezprawnym działaniem tych złodziejskich instytucji!

prawo

-Na minutę przed rozpoczęciem spektaklu przez mój rząd przepychał się mężczyzna ok 190 cm wzrostu, z ogromną nadwagą. Obok mnie było miejsce wolne i już oczami wyobraźni widziałam, jak siedzę podczas całego przedstawienia, zepchnięta przez niego w kąt własnego fotela. Tymczasem minął mnie i poszedł dalej.
- Lucky you...
- Doszedł do końca rzędu, wszedł w rząd przede mną, zaczął przepychać się z powrotem, zatrzymał się przy fotelu przede mną i tam usiadł. Zasłaniał mi całą scenę. Nawet gdy usiłowałam wychylać się na boki, nie mogłam nic zobaczyć...
- Tacy ludzie nie chcą być traktowani gorzej niż inni i nie zgadzają się na dyskryminację, poprzez sadzanie ich gdzieś z boku, albo zmuszanie do kupowania podwójnego biletu.
- I ja ich doskonale rozumiem! Nie chcą i już. Ale gdzie jest prawo tych z niedowagą?! Ja przez niego byłam na spektaklu fonicznym. Część wizualna utknęła w pojemności jego osoby...