- Co masz taką minę?- E, nic...
- No mów!
- Malowałam akwarelami i wodę nalałam sobie do zwykłego, porcelanowego kubeczka...
- No i co?
- A obok niego postawiłam drugi kubek. Z kawą.
- Nie mów, że napiłaś się wody po akwarelach?!
- Po pierwszym łyku akwareli odstawiłam kubek z kawą na drugą stronę biurka... Ale to i tak niewiele pomogło, bo za drugim razem...
- Nie! Napiłaś się dwa razy...?! Może zaczniesz malować naturalnymi barwnikami? No wiesz... Sok z buraków, rozcierane liście trawy, skórka od cebuli...
- Nie lubię cebuli...
Sok z buraków jest gorszy niż karminowa akwarela. Pamiętam z przedszkola.
OdpowiedzUsuńWiedziałeś w przedszkolu co to jest karminowa akwarela?? Nazywasz się Ove Boznański-Matejko??? ;-)
OdpowiedzUsuńW przedszkolu nie wiedziałem, ale zapamiętałem kolor i potem, w szkole... :)
UsuńNo tak. Szkoła wszak spełnia swe funkcje edukacyjne ;-)
Usuń