Gdy okazało się, że w szafach mamy kompletny strój służącej królowej Wiktorii, byłam zdziwiona.
Gdy okazało się, że przez kilka godzin jesteśmy w stanie zmontować strój królowej kier z "Alicji w Krainie Czarów", łącznie z wielkim kokiem, byłam jeszcze bardziej zdziwiona.
Gdy w pewien niedzielny wieczór odnaleźliśmy w szafie również strój czarownicy (z małymi przeróbkami...), moje zdziwienie nie miało granic.
Ale gdy wczoraj przez godzinę moja córka, grzebiąc w szafie swoich rodziców, wynalazła idealny strój na imprezę pt. "rosyjskie techno lat 90.", oniemiałam. Moje ogrodniczki okazały się być kultowymi spodniami rosyjskich miłośników muzyki techno z lat 90... Koszulka mojego męża była wypisz-wymaluj uosobieniem ówczesnym marzeń rosyjskich muzykomanów...
Boże...
Czas umierać.
sobota, 27 października 2018
czwartek, 25 października 2018
sprawy
Obserwuję pożegnania.
Pożegnania pod szkołą.
Z samochodu wyskakuje rano tornister przyczepiony do pleców młodego człowieka, a za tą parą od strony kierowcy podąża pożegnalny okrzyk:
"Pamiętaj, nie zgub klucza!"
"Załóż kurtkę przed długą przerwą!"
"Tylko zjedz cały obiad!"
"Powtórz sobie jeszcze wszystko przed sprawdzianem!"
"Bądź grzeczny!"
"Po lekcjach czekaj w świetlicy!"
"Pamiętaj o kółku szachowym!"
"Zgłaszaj się na historii!"
Jak dziwne są sprawy, które rodzice uważają za najważniejsze...
Pożegnania pod szkołą.
Z samochodu wyskakuje rano tornister przyczepiony do pleców młodego człowieka, a za tą parą od strony kierowcy podąża pożegnalny okrzyk:
"Pamiętaj, nie zgub klucza!"
"Załóż kurtkę przed długą przerwą!"
"Tylko zjedz cały obiad!"
"Powtórz sobie jeszcze wszystko przed sprawdzianem!"
"Bądź grzeczny!"
"Po lekcjach czekaj w świetlicy!"
"Pamiętaj o kółku szachowym!"
"Zgłaszaj się na historii!"
Jak dziwne są sprawy, które rodzice uważają za najważniejsze...
Lalki
Sniło mi się, że chodziłam do szkoły i miałam test ze znajomości "Lalki".
Nie czytałam jej od czasów liceum.
Może już czas? Może będzie tak samo jak z "Panem Tadeuszem"- dopiero spokojna, niewymuszona lektura mogła mi pokazać prawdziwy urok książki?
Słyszałam kiedyś, jak pewien znawca i miłośnik literatury polskiej twierdził, że ktoś uważający się za przeciętnie inteligentnego Polaka powinien przynajmniej raz do roku przeczytać "Lalkę". Yyy… ;-)
Nie czytałam jej od czasów liceum.
Może już czas? Może będzie tak samo jak z "Panem Tadeuszem"- dopiero spokojna, niewymuszona lektura mogła mi pokazać prawdziwy urok książki?
Słyszałam kiedyś, jak pewien znawca i miłośnik literatury polskiej twierdził, że ktoś uważający się za przeciętnie inteligentnego Polaka powinien przynajmniej raz do roku przeczytać "Lalkę". Yyy… ;-)
środa, 24 października 2018
bakonach
Mieszkam na pierwszym piętrze i nie mam okazji zaglądać, co też sąsiedzi trzymają na balkonach. Wyjątkiem są dni takie jak dziś: wychodzę rano na balkon i zbieram wszystko to, co wiatr zabrał sąsiadom i zrzucił do mnie: lekkie doniczki, połamane kwiaty, ściereczki, klamerki, drewniane dzwonki klekoczące na wietrze, para rajstop i mnóstwo ziemi. Jeszcze kilkadziesiąt godzin takiej wichury i będę się mogła wyżywić, ubrać i otworzyć sklep ogrodniczy.
A mówią, że manna z nieba to przeżytek...
A mówią, że manna z nieba to przeżytek...
Subskrybuj:
Posty (Atom)