sobota, 18 czerwca 2016

zanieczyszczeniem

- Z okazji różnych okazji w mieście odpalane są megatony fajerwerków. Przecież to jest zanieczyszczenie środowiska!
- Jakie znowu zanieczyszczenie?!
- Hałas jest zanieczyszczeniem! Powinni tego zabronić!
- Ty wszystkiego chciałabyś zabraniać!
- Hałasu i smrodu - na pewno!

piątek, 17 czerwca 2016

dobór

wrzuta.pl
- Jak to załatwiłaś?
- Poszłam i przeprosiłam.
- Ale za co?
- Tak ogólnie. Ta kobieta jest tak pełna gniewu, że nigdy w życiu nie wpadłoby jej do głowy kogokolwiek przepraszać. Gdy ja ją przeprosiłam, doznała szoku i nie umiała mi odmówić...
- Ale to jest manipulacja!
- Nie. To jest dobór broni adekwatny do rozmiarów zwierza.

wyjątkiem

- I powinna nosić aparat cały czas, z wyjątkiem jedzenia.
- A do szkoły ma nosić?
- Tak.
- A w nocy?
- A czy w nocy je?
- Nie je.
- To ma nosić.
- A jak idzie na podwórko?
- A czy ona tam je?
- No nie.
- To ma nosić.
- A jak...
- Tak. Wtedy też.
- Podczas mycia zębów też???

czwartek, 16 czerwca 2016

mrówczych

- Znowu na balkon wprowadziły się mrówki.
- Przecież tydzień temu je wytępiłaś?!
- Wprowadziły się inne.
- A po czym poznałaś, że inne?
- Bo tamte przeszły do krainy wiecznych mrówczych łowów...
- Czyli nie wierzysz w mrówczaną reinkarnację?

nieoczekiwanym

- O dziewiątej wieczorem położyłam się na chwileczkę w łóżku obok młodszej córki, żeby porozmawiać o mijającym dniu. O piątej rano zaskoczona otworzyłam oczy. Spałam w pełnym rynsztunku, z makijażem, wciśnięta gdzieś w kąt łóżka, pod kapą, bez poduszki. Już bardzo dawno nie zdarzyło mi się obudzić w zupełnie nieoczekiwanym miejscu...
- Brzmi nieźle, ale jednak to nie to!

poniedziałek, 13 czerwca 2016

wszy

www.humorek.pl
- Muszę kupić preparat przeciw wszom.
- Macie w szkole wszy?
- My nie, ale rozmawiałam przez telefon z przyjaciółką. U niej w szkole pojawiły się wszy. Opowiadała o tym tak sugestywnie, że czuję, że muszę sobie też zrobić odwszawianie.
- W moim przypadku wszawica też należy do chorób umysłowych... Chyba też kupię ten środek. Czuję, że wszystko mnie swędzi...
- To jest cholernie zaraźliwe...

łososiowa

www.szczyptacynamonu.blog.pl
- I ona od lat jest wegetarianką. Taką wojującą, co to na mięso nawet zza szyby nie spojrzy. I kiedyś miała kanapkę z czymś dziwnym. I on ją pyta: "A z czym ta kanapka?" A ona na to: "A z metką łososiową." Bo ona, rozumiesz, myślała, że metka łososiowa jest zrobiona z łososia.
- A nie jest?!?

też

- Masz ochotę na kawę?
- Nie.
- To sama sobie zrobię.
- O, to zrób mi też.

niedziela, 12 czerwca 2016

możesz

- Mówiłaś, że nie możesz chodzić, a jednak chodzisz.
- Ale nie mogę
- No przecież widzę, że możesz.
- Ale nie mogę. Nie wolno.
- A, nie wolno... A szybko możesz?