![]() |
| wrzuta.pl |
- Poszłam i przeprosiłam.
- Ale za co?
- Tak ogólnie. Ta kobieta jest tak pełna gniewu, że nigdy w życiu nie wpadłoby jej do głowy kogokolwiek przepraszać. Gdy ja ją przeprosiłam, doznała szoku i nie umiała mi odmówić...
- Ale to jest manipulacja!
- Nie. To jest dobór broni adekwatny do rozmiarów zwierza.

ha ha ha ... też to stosuję ale najczęściej w formie: bardzo przepraszam, że z mojego powodu Pan się tak bardzo zdenerwował :D też działa
OdpowiedzUsuńKupuję pomysł! Genialny! :-)
Usuńnie kupuj bierz za darmo :D zaręczam, że skuteczny. Tym bardziej im bardziej ktoś wrzeszczy :D
UsuńJak ktoś na mnie wrzeszczy, to mi się pojawiają dodatkowe zęby... ;-)
Usuńmnie się pojawia anielska cierpliwość z którą najpierw mówię owoż: bardzo przepraszam, że z mojego powodu Pan się tak bardzo zdenerwował a zaraz potem dodaję: proponuję żeby wyszedł Pan na zewnątrz, uspokoił się i później wszedł jeszcze raz. Wtedy z pewnością uda nam się spokojnie porozmawiać ...
UsuńNie umiem tak rozumnie... :-(
Usuńha ha ha trzeba sporo ćwiczyć, ja dosyć często wnerwiam więc mam spore pole ćwiczeniowe :)
Usuńproste i genialne )))))))
OdpowiedzUsuńTrzeba mieć dużą kieszeń do chowania własnej dumy... ;-)
UsuńWow, musiałaś spotkać moją teściową! :-)
OdpowiedzUsuńMam wrażenie, że to była matka Hannibala Lectera... Czy Twój mąż chodzi w specjalnej maseczce na twarzy? ;-)
UsuńHannibal Lecter mógłby u niej terminować. W promieniu 3 miast nie ma nikogo, kto odważyłby się do niej odezwać niepytany . Rozszarpuje na strzępy samym wzrokiem, a strzępy zjada mówiąc, że to risotto bez ryżu. Listonosz zostawia listy 3 domy dalej, a Świadkowie Jehowy przestali zaglądać na naszą ulicę.
UsuńOdwiedzasz ją w kamizelce kuloodpornej?
UsuńO tak, dzisiaj też przepraszałam pana, że nie przysłał materiałów, a miał to zrobić najźniej do piątku rano i musiałam dzisiaj pracować, aż zapytał, co zrobił nie tak, że tak go przepraszama, a ja, że musiał mnie dzisiaj wyrwać z objęć rodziny, za to przepraszam, no nie załapał, nic a nic. Ludzie :)
OdpowiedzUsuńDo niektórych ludzi trzeba mówić drukowanymi literami...
UsuńTak i pochwalił się, gdzie był wczoraj, co pił i jak dobrze się bawił i co będzie robił dzisiaj wieczorem itd. Napisał to wszystko w mailach, a ja nie odpowiadałam, więc zapytał na FB:
Usuń- jesteś tam?
- idę zjeść śniadanie
- to jeszcze nie jadłaś?
- nie, siedzę przy twoim zleceniu, zapisuje materiały na dysk
- a o kótrej skończysz? dasz radę przed wieczorem?
- nie, bo materiały miałam mieć do piatku rano, dzisiaj jest sobota południe, mam weekend, zajmę się tym w poniedziałek.
- ale proszę, proszę zrób to dzisiaj
- za 1000 euro zrobię.
I już nie odpisał. ZA DUŻY DRUK BYŁ :) albo za wysoki :)
ucałowania
Mysli, czy to byl zart, czy Ty tak jednak na powaznie.
UsuńCudownie podałaś cenę "usługi dodatkowej"! Oklaski!
UsuńPaddy śmieje się, że w niedzielę wieczorem koleś napisze: dobra, wchodze w to! I jestem pozamiatana :)
UsuńAle relaks, deletuję się smakiem wina :) więc żartujmy dziewczyny, co nam nie szkodzi, to nas wzmocni :)
delektuję* sorry za literówki, ale tak to jest, jak piszę bez okularów :P hehe
UsuńIm mniej czasu zostało, tym wyższa cena... :-)
UsuńOoo, dobra myśl, dziękuję :)
Usuń