piątek, 17 czerwca 2016

dobór

wrzuta.pl
- Jak to załatwiłaś?
- Poszłam i przeprosiłam.
- Ale za co?
- Tak ogólnie. Ta kobieta jest tak pełna gniewu, że nigdy w życiu nie wpadłoby jej do głowy kogokolwiek przepraszać. Gdy ja ją przeprosiłam, doznała szoku i nie umiała mi odmówić...
- Ale to jest manipulacja!
- Nie. To jest dobór broni adekwatny do rozmiarów zwierza.

22 komentarze:

  1. ha ha ha ... też to stosuję ale najczęściej w formie: bardzo przepraszam, że z mojego powodu Pan się tak bardzo zdenerwował :D też działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuję pomysł! Genialny! :-)

      Usuń
    2. nie kupuj bierz za darmo :D zaręczam, że skuteczny. Tym bardziej im bardziej ktoś wrzeszczy :D

      Usuń
    3. Jak ktoś na mnie wrzeszczy, to mi się pojawiają dodatkowe zęby... ;-)

      Usuń
    4. mnie się pojawia anielska cierpliwość z którą najpierw mówię owoż: bardzo przepraszam, że z mojego powodu Pan się tak bardzo zdenerwował a zaraz potem dodaję: proponuję żeby wyszedł Pan na zewnątrz, uspokoił się i później wszedł jeszcze raz. Wtedy z pewnością uda nam się spokojnie porozmawiać ...

      Usuń
    5. Nie umiem tak rozumnie... :-(

      Usuń
    6. ha ha ha trzeba sporo ćwiczyć, ja dosyć często wnerwiam więc mam spore pole ćwiczeniowe :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć dużą kieszeń do chowania własnej dumy... ;-)

      Usuń
  3. Wow, musiałaś spotkać moją teściową! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że to była matka Hannibala Lectera... Czy Twój mąż chodzi w specjalnej maseczce na twarzy? ;-)

      Usuń
    2. Hannibal Lecter mógłby u niej terminować. W promieniu 3 miast nie ma nikogo, kto odważyłby się do niej odezwać niepytany . Rozszarpuje na strzępy samym wzrokiem, a strzępy zjada mówiąc, że to risotto bez ryżu. Listonosz zostawia listy 3 domy dalej, a Świadkowie Jehowy przestali zaglądać na naszą ulicę.

      Usuń
    3. Odwiedzasz ją w kamizelce kuloodpornej?

      Usuń
  4. O tak, dzisiaj też przepraszałam pana, że nie przysłał materiałów, a miał to zrobić najźniej do piątku rano i musiałam dzisiaj pracować, aż zapytał, co zrobił nie tak, że tak go przepraszama, a ja, że musiał mnie dzisiaj wyrwać z objęć rodziny, za to przepraszam, no nie załapał, nic a nic. Ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niektórych ludzi trzeba mówić drukowanymi literami...

      Usuń
    2. Tak i pochwalił się, gdzie był wczoraj, co pił i jak dobrze się bawił i co będzie robił dzisiaj wieczorem itd. Napisał to wszystko w mailach, a ja nie odpowiadałam, więc zapytał na FB:

      - jesteś tam?
      - idę zjeść śniadanie
      - to jeszcze nie jadłaś?
      - nie, siedzę przy twoim zleceniu, zapisuje materiały na dysk
      - a o kótrej skończysz? dasz radę przed wieczorem?
      - nie, bo materiały miałam mieć do piatku rano, dzisiaj jest sobota południe, mam weekend, zajmę się tym w poniedziałek.
      - ale proszę, proszę zrób to dzisiaj
      - za 1000 euro zrobię.

      I już nie odpisał. ZA DUŻY DRUK BYŁ :) albo za wysoki :)

      ucałowania

      Usuń
    3. Mysli, czy to byl zart, czy Ty tak jednak na powaznie.

      Usuń
    4. Cudownie podałaś cenę "usługi dodatkowej"! Oklaski!

      Usuń
    5. Paddy śmieje się, że w niedzielę wieczorem koleś napisze: dobra, wchodze w to! I jestem pozamiatana :)

      Ale relaks, deletuję się smakiem wina :) więc żartujmy dziewczyny, co nam nie szkodzi, to nas wzmocni :)

      Usuń
    6. delektuję* sorry za literówki, ale tak to jest, jak piszę bez okularów :P hehe

      Usuń
    7. Im mniej czasu zostało, tym wyższa cena... :-)

      Usuń
    8. Ooo, dobra myśl, dziękuję :)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":