
- Może się czegoś napijemy?
- Chętnie. Poproszę wodę z miodem i cytryną. No co? Stało się coś?
- Miałam na myśli, że sie czegoś napijemy!
- Aha, to przepraszam. Myślałam, że pytasz, czy się czegoś napijemy... W takim razie poproszę o kieliszek białego wina.
- Co to jest? Malarstwo abstrakcyjne, czy alkohol? Kolor chcesz pić, czy wino?
- Dobra. Dawaj to, co jest.
- Promocja w "Biedronce" była.
- Rewelacja. O tym marzyłam. Byle nie w filiżance. Reszta nie ma znaczenia...