sobota, 25 listopada 2017

zakupy

Wieczór w Ciechocinku.
Podjeżdżam do Biedronki, żeby kupić sobie bułkę i twarożek na kolację. Staję w kolejce do kasy i obserwuję, jakie towary wykładają na taśmę kuracjusze sanatoryjni, stojący przede mną.
onet
Kobiety, mężczyźni, nieco młodsi i dużo starsi, sprawni i poruszający się o kulach - wszyscy kupują wódkę.
Większość z nich wygląda, jakby nie były to ich pierwsze zakupy tego dnia.

Smutek...

czwartek, 23 listopada 2017

tylko

Na zajęciach:

gadżetomania
- Pracujesz sam, czy z Maksem?
- Z Maksem, ale on poszedł do łazienki.
- Może chociaż zaczniesz sam?
- Nie, wolę poczekać na Maksa.
- Dobrze. Będziecie się musieli potem trochę pospieszyć.
- Proszę pani, a może ja też od razu pójdę do łazienki?
- No, świetny pomysł. Przynajmniej Maks nie będzie musiał na ciebie później czekać.
- Oj, chyba będzie musiał. Bo ja, proszę pani, idę kupę, a Maks poszedł tylko siku.

Samo życie. Kto pracuje z dziećmi, ten wie...

środa, 22 listopada 2017

jeździ

Godzina tzw. wczorajsza, czyli środek nocy. Dochodzi siódma rano.
Siedzę za kierownicą. Jadę z miasta do miasteczka, drogą, którą nawigacja określiła jako "wojewódzka".
NT interia
Termometr w samochodzie pokazuje mi na zmianę 0 i 1'C. Droga na szczęście jest pusta, czemu się wcale nie dziwię. Nikt o zdrowych zmysłach nie jeździ podczas takiej mgły. Widzę tylko nieduży fragment asfaltu przed sobą i drzewa, rosnące na poboczu.
Zatrzymuję się na stacji benzynowej, żeby dostarczyć nieco paliwa do baku (jeśli zabłądzę, muszę mieć szanse dotrzeć do cywilizacji) i do mózgu (kawa czyni cuda).
Wycieram reflektory, co powoduje, że moje światła przeciwmgielne nieco lepiej radzą sobie z mlekiem, które mnie otacza. Nagle dostrzegam na poboczu spory znak, dziwnego kształtu. Zwalniam, żeby się zapoznać, co jest na nim napisane - jeśli to informacja o jakichś objazdach, mam problem.
Wytężam wzrok i czytam: "Uwaga! Częste kolizje z dzikimi zwierzętami na tym odcinku".

Lepiej czasami nie wiedzieć. ;-)