niedziela, 2 lipca 2017

namaszczeniem

- Kupiłam piękne, białe pelargonie na balkon. Z namaszczeniem przesadziłam je do skrzyneczek. Wieczorem, przy mężowskiej pomocy, umieściłam

rd.com
skrzynki z pelargoniami na balustradach. Kojący serce widok cieszył mnie aż do późnej nocy.
Gdy poszłam spać, rozpętała się wichura. Wraz z hektolitrami wody, spadającej na mój balkon z każdej strony, wiatr dokonał dzieła zniszczenia.
O poranku sterczące ze skrzynek resztki tego, co jeszcze poprzedniego dnia było pięknymi pelargoniami, nie zachwycały.

Puenta:
Bardzo was przepraszam, zeszłoroczne, w połowie uschnięte trawki. Ślicznie wyglądacie w skrzyneczkach. I przede wszystkim - nic wam nie może już zaszkodzić... Nawet ja...