To cudownie, gdy dziecko kocha literaturę. Jeszcze cudowniej, gdy kocha tę samą literaturę co mamusia. Tak właśnie zdarzyło się w przypadku moich córek, które obie pokochały miłością szczerą Harrego Pottera.
 |
| rzeczone figurki |
Najpierw ze starszą córką przeczytałam, wysłuchałam, a następnie obejrzałam wszystkie części wszystkiego, co kiedykolwiek wyszło spod pióra J.K.Rowling. Audiobooki czytane przez Fronczewskiego i Zborowskiego wryły mi się w mózg szeroką koleiną i właściwie już nawet bez płyt mogłam w samochodzie odtwarzać poszczególne rozdziały...
Kilka lat przerwy pozwoliło nieco zapomnieć niektóre fragmenty, ale jakiś czas temu znowu wróciliśmy do Hogwartu, tym razem dzięki młodszej córce. Książki, audiobooki i filmy, dodatki, kolorowanki, opracowania, no dosłownie wszystko, co wspomina Harrego Pottera choćby w ostatnim rozdziale, jest nam bliskie.
Teraz młodsza córka robi własnoręcznie grę, opartą na zasadach "Monopoly", której akcja toczy się w świecie Harrego Pottera. Plansza już jest, wszystkie banknoty, karty do losowania - cud-miód. Brakowało tylko figurek. I oto wczoraj powstały. Najpiękniejsze figurki Harrego i jego kumpli.
Wyrazy zachwytu można wpisywać w komentarze. Proszę się nie powstrzymywać przed komplementowaniem. Wszystko przekażę 11-letniej córce, która tylko przez czyste zaniedbanie ze strony Ministerstwa Magii nie dostała w tym roku listu, informującego o przyjęciu do Hogwartu.
No ale czego można się spodziewać po ministerstwach w dzisiejszych czasach...?
PS. Na prośbę córki przekazuję dwa pytania:
1. Która figurka przedstawia którego bohatera?
2. Która figurka najbardziej się podoba?