Zastanawiam się, w jakim narządzie mieszka motywacja.
Czasem w żołądku, gdy jest to motywacja do zajrzenia do lodówki.
Czasem w miednicy, gdy jest to motywacja do wstania w nocy z łóżka i pomaszerowania do łazienki.
Czasem w materacu, gdy jest to motywacja do popołudniowej drzemki.
Motywacja wewnętrzna i zewnętrzna.
Zawsze szukam tej wewnętrznej, a może trzeba czasem poszperać w komodzie, albo w jeszcze innej skrzyni...
piątek, 7 czerwca 2019
śmiesznym
demonem
Nie widziałam go 30 lat.
Pamiętał, że miałam wtedy inną fryzurę.
Okazało się, że jestem demonem, który rozgrzebał w nim nie do końca zaleczone rany.
On radzi sobie z ranami, ja z byciem demonem.
Wzruszający spektakl z dwoma aktorami.
Pamiętał, że miałam wtedy inną fryzurę.
Okazało się, że jestem demonem, który rozgrzebał w nim nie do końca zaleczone rany.
On radzi sobie z ranami, ja z byciem demonem.
Wzruszający spektakl z dwoma aktorami.
dynię
Przekroiłam wczesną wiosną dynię i znalazłam w jej środku dziesiątki kiełkujących nasion. Wszystkie kiełki umieściłam w doniczce i się zaczęło.
Trzy z nich wykiełkowały. Rosną jak na drożdżach.
Hodowanie trzech dyń na balkonie uważam za wyzwanie.
Nie chcę ich wkopywać mamie do ogródka, bo mama ma dość problemów z roślinami, z którymi nie ma problemów.
Dynie kształtem przypominają słońce.
Hercules Poirot uprawiał dynie.
Ciasto dyniowe to niebo w gębie.
Dynie dojrzewają wtedy, gdy nie ma już warzyw z ogródka.
Muszę je pokochać, zanim zarosną cały mój balkon. Wtedy miłość będzie już mogła tylko dojrzewać, nie kiełkować.
Trzy z nich wykiełkowały. Rosną jak na drożdżach.
Hodowanie trzech dyń na balkonie uważam za wyzwanie.
Nie chcę ich wkopywać mamie do ogródka, bo mama ma dość problemów z roślinami, z którymi nie ma problemów.
Dynie kształtem przypominają słońce.
Hercules Poirot uprawiał dynie.
Ciasto dyniowe to niebo w gębie.
Dynie dojrzewają wtedy, gdy nie ma już warzyw z ogródka.
Muszę je pokochać, zanim zarosną cały mój balkon. Wtedy miłość będzie już mogła tylko dojrzewać, nie kiełkować.
środa, 5 czerwca 2019
zawodzie
- Szukam pracy. Pomożesz mi?
- Chętnie. W zawodzie?
- Tak. Wolałbym w zawodzie.
- To świetnie. Mój klient szuka właśnie pracownika o twojej profesji, ale praca jest w Nowej Zelandii.
- Zdalna?
- Nie. Stacjonarna.
- Yyy. Zaskoczyłaś mnie. Chyba właśnie zrozumiałem, że szukam pracy, ale jednak nie jestem dostatecznie zmotywowany. Ta Nowa Zelandia wydaje mi się nieznacznie zbyt odległa.
- Ok. Jedno jest pewne: gdy znajdę ci inną propozycję, na pewno będzie bliżej.
- Chętnie. W zawodzie?
- Tak. Wolałbym w zawodzie.
- To świetnie. Mój klient szuka właśnie pracownika o twojej profesji, ale praca jest w Nowej Zelandii.
- Zdalna?
- Nie. Stacjonarna.
- Yyy. Zaskoczyłaś mnie. Chyba właśnie zrozumiałem, że szukam pracy, ale jednak nie jestem dostatecznie zmotywowany. Ta Nowa Zelandia wydaje mi się nieznacznie zbyt odległa.
- Ok. Jedno jest pewne: gdy znajdę ci inną propozycję, na pewno będzie bliżej.
wtorek, 4 czerwca 2019
dyplom
Dowiedziałam się, że mogę się starać o status twórcy. Musiałabym wówczas opłacać sobie ZUS i inne rzeczy, ale miałabym z tego pewne przywileje (tylko że zapomniałam jakie konkretnie).
To by mi bardzo odpowiadało, bo nie mam żadnych przywilejów.
Przeczytałam odpowiedni przepis. Długi. Z paragrafami, punktami i podpunktami.
I dowiedziałam się, jakie kryteria muszę spełnić, żeby zostać oficjalnie twórcą.
Pierwsze kryterium mówi, że
twórca musi posiadać dyplom poświadczający, że posiada wykształcenie niezbędne do twórczości.
Rozumiem, że rzeźbiarz musi mieć dyplom akademii sztuk pięknych, wydział rzeźby.
Spiewaczka operowa musi mieć dyplom akademii muzycznej, wydział śpiewu.
Malarz murali musi mieć dyplom tynkarza albo osoby pracującej na wysokościach.
Tancerz hip-hop musi mieć dyplom gimnastyka albo kaskadera. Albo osoby polerującej podłogi.
Kabareciarz musi mieć dyplom fizjoterapeuty, bo zmusza ludzi do ćwiczeń przepony.
A Kalina?
To by mi bardzo odpowiadało, bo nie mam żadnych przywilejów.
Przeczytałam odpowiedni przepis. Długi. Z paragrafami, punktami i podpunktami.
I dowiedziałam się, jakie kryteria muszę spełnić, żeby zostać oficjalnie twórcą.
Pierwsze kryterium mówi, że
twórca musi posiadać dyplom poświadczający, że posiada wykształcenie niezbędne do twórczości.
Rozumiem, że rzeźbiarz musi mieć dyplom akademii sztuk pięknych, wydział rzeźby.
Spiewaczka operowa musi mieć dyplom akademii muzycznej, wydział śpiewu.
Malarz murali musi mieć dyplom tynkarza albo osoby pracującej na wysokościach.
Tancerz hip-hop musi mieć dyplom gimnastyka albo kaskadera. Albo osoby polerującej podłogi.
Kabareciarz musi mieć dyplom fizjoterapeuty, bo zmusza ludzi do ćwiczeń przepony.
A Kalina?
niedziela, 2 czerwca 2019
pozdrowić
- Mamo, spotkałam Kasię. Prosiła, żeby cię pozdrowić.
- Jaką Kasię?
- Tę, która mieszkała obok ciebie. Miała małego hałaśliwego jamnika, a jej tata zawsze parkował samochód pod naszym oknem...
- Nie pamiętam.
- … miała też małą siostrę, która kiedyś się zgubiła na ulicy i wszyscy jej szukaliśmy...
- Szukaliśmy?
- … a jej mama pożyczyła nam na jakąś imprezę krzesła.
- Nie pamiętam.
- Nie lubiłam jej. Właściwie to ci zazdroszczę, że jej nie pamiętasz.
- A ja ją lubiłam?
- Też nie.
- To bardzo miłe, że mnie pozdrawia, ale cieszę się, że jej nie pamiętam.
- Jaką Kasię?
- Tę, która mieszkała obok ciebie. Miała małego hałaśliwego jamnika, a jej tata zawsze parkował samochód pod naszym oknem...
- Nie pamiętam.
- … miała też małą siostrę, która kiedyś się zgubiła na ulicy i wszyscy jej szukaliśmy...
- Szukaliśmy?
- … a jej mama pożyczyła nam na jakąś imprezę krzesła.
- Nie pamiętam.
- Nie lubiłam jej. Właściwie to ci zazdroszczę, że jej nie pamiętasz.
- A ja ją lubiłam?
- Też nie.
- To bardzo miłe, że mnie pozdrawia, ale cieszę się, że jej nie pamiętam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
