czwartek, 21 czerwca 2018

abonament

Głos donośny, ton podniosły:

- Halo, Kalinko? Czy ty wiesz, że ja dostałam właśnie informację z Timobilę, że mogę mieć abonament za 19 zł? I wszystko za darmo? I nie muszę kupować telefonu? A ja teraz płacę 49 zł! Tyle pieniędzy i za co!? Przecież ja wcale nie korzystam! To jest jakieś złodziejstwo!
- Mamo, może zadzwonisz do mojej siostry i z nią ustalisz szczegóły? Ona ci na pewno doradzi, co zrobić. Tylko bardzo cię proszę, ustal z nią, że to ona musi doprowadzić sprawę do końca.
- Do jakiego końca, Kalinko?
- Jak już ustalicie, że masz zmieniać abonament, to moja siostra pojedzie z tobą do biura, wszystko załatwi i będzie pilnować. I odbierze umowy, i z tobą je potem podpisze, i ewentualnie będzie je odsyłać. Dobrze?
- Kalinko, ale przecież ona teraz wyjeżdża!
- Oj, to nie może zmienić ci abonamentu?
- No nie.
- A, to wielka szkoda.
- Ale to nic! Przecież wszystko jest w porządku z tym abonamentem, który teraz mam. Po co zmieniać? A co u ciebie?

Melisę! Królestwo za melisę!

środa, 20 czerwca 2018

polskiego

Wracałam do domu podczas meczu polskiej reprezentacji.
Jeszcze nigdy nie jechałam tak pustymi drogami. Na odcinku 30 km wyprzedziłam trzy samochody, z przeciwnej strony nie jechał nikt.
W pewnym momencie na drogach pojawiło się całkiem sporo samochodów. Wyrosły jak grzyby po deszczu, chociaż to nie był koniec meczu. Spojrzałam na zegarek. Po powrocie do domu sprawdziłam chronologię meczu. Był to moment, gdy Polacy stracili drugą bramkę. Część ludzi przestała oglądać mecz.
Niewierni Tomasze polskiego sportu zapchali mi ostatni odcinek drogi. Taka prawda.