Kalina nie może im pomóc, bo ich problemy wykraczają poza kompetencje mamy-czarodziejki.
Może Kalina tylko pytać, czy potulić (to z młodszą), albo pytać, czy może pytać (to ze starszą).
Nauczyła się już Kalina, że takie pytania muszą poleżeć, zanim przyjdzie na nie odpowiedź. Zwykle najpierw pada krótkie "nie", a po kilku minutach pojawia się proszące "potulić" oraz zgodne "to jednak ci powiem".
Zatem spędza Kalina ostatnio czas jako chusteczka do nosa.
Wielorazowego użytku.