sobota, 10 października 2015

nieelegancko

- Dzwoniłam do Ciebie cały ranek.
- A dlaczego Ty do mnie dzwonisz, jeśli ja zostawiłam telefon w domu i pojechałam do szkoły?
- No tak. Zachowałam się nieelegancko.
- Nachalnie.
- Bezmyślnie.
- I nieekologicznie. Straciłaś miniklopsa energii w swoim aparacie z powodu wybierania numeru i zakłóciłaś błogą ciszę mojego domu!
- Ale ciebie w nim nie było!
- No właśnie! Nareszcie zrozumiałaś!

piątek, 9 października 2015

dziećmi

- Co szyjesz?
- Przygotowuję się na zajęcia z dziećmi.
- Ty je będziesz uczyć, czy ubierać?
- Ja ich nie uczę, tylko zachęcam.
- Płachtami materiału?
- Takie zachęcanie, jaka zachęcająca...

smrodzie

- Co tu tak śmierdzi?
- Nie wiem.
- Jak to nie wiesz?
- Normalnie nie wiem. Siedzę w tym smrodzie od pół godziny i nie mogę go zlokalizować.
- To chyba z kuchni. Z tej strony. Przy ścianie. Tak! Z kratki wentylacyjnej!
- Myślisz, że mamy trupa w kominie i...?
- Nawet o tym nie myśl! Zaklejamy otwór folią i cierpliwie czekamy, aż matka natura zrobi swoje. W końcu przecież każde zwłoki muszą ulec degradacji, a każdy smród kiedyś się kończy...
- Mam nadzieję, że to gołąb, a nie kicia sąsiadki...
- Nie oceniaj! Śmierć jest śmiercią, nawet jeśli dotyka naszych śmiertelnych wrogów...
- Ale swoją drogą to interesujące, że słowo śmierć i słowo śmierdzi są...
- Zaklejaj dziurę i nie filozuj!

czwartek, 8 października 2015

maraton

- W niedzielę odbędzie się w Poznaniu maraton.
- Przecież dopiero był!
- Nie. Niedawno były wyścigi kolarskie, przedtem triatlon, teraz dla odmiany lubimy biegaczy. Poprzednie imprezy zablokowały jedną stronę miasta i trasy dojazdowe. Trasa maratonu natomiast biegnie od wschodniej części miasta, przez północną, do zachodniej. Koniec w centrum.
- A zajęcia na uczelniach odbywają się normalnie i szpitale nie są przeniesione na peryferie miasta. Jak ludzie dojadą do tych miejsc? Rozumiem, że należy popierać aktywność fizyczną maratończyków, ale dlaczego uniemożliwia się przy tym aktywność życiową pozostałym?
- Bo spacery z dziećmi po jesiennych parkach nie mogą być odnotowywane jako spektakularne wydarzenia... A chorowanie niemaratończyka podczas maratonu to spory nietakt.

mecz

- Teraz nie mogę, bo jest mecz.
- A kto gra?
- Polska i Szkocja.
- A co to jest za mecz?
- Piłka nożna.
- No to akurat widzę. Pytam, czy ważny.
- Dla mnie ważny. Dla ciebie - nieważny. Średnio - bez znaczenia.

dużo

- Podobno kobiety mówią za dużo. Ale gdy zamilkną na chwilę, bywa to bardziej wymowne niż najbardziej patetyczna przemowa... Taka broń, w której największą siłę rażenia ma jej nieużycie, byłaby ideałem współczesnych konfliktów zbrojnych ;-)

zbierania

- Ideałem byłby odkurzacz, który miałby funkcję zbierania naczyń z całego domu...

środa, 7 października 2015

rozmowy

- Najdłuższe rozmowy telefoniczne zwykle zaczynają się od słów: mam dosłownie chwilkę...

wtorek, 6 października 2015

cards


- Fascynuje mnie masowa fascynacja fascynującym serialem "House of cards". Postanowiłam zbadać przyczynę i skutek. Obejrzałam pierwszy odcinek.
- I co?
- I nic. Mniej więcej po kwadransie zorientowałam się, że już nie siedzę przed telewizorem, tylko robię sobie kawę. Dzielnie wróciłam przed ekran. Po kolejnych dziesięciu minutach okazało się, że wyjmuję pranie z pralki. Nie poddałam się. Wróciłam przed ekran. Po następnych pięciu minutach drukowałam artykuły do pracy. Mimo to postanowiłam walczyć do końca. Wróciłam przed telewizor. Obejrzałam resztę, czytając artykuł o gatunku rzadkiego ptaka, występującego w Polsce. Pod koniec zaczęłam zerkać na telewizor.
- Bez szans?
- W tym półroczu - bez szans. Może w następnym...

upoważnić


- Żeby móc korzystać z elektronicznych druków zwolnień lekarskich, trzeba upoważnić swojego księgowego do prowadzenia korespondencji z ZUS-em. Upoważnienie ma 5 stron, pełnych krateczek i paseczków. Jeśli wszyscy Polacy drukują teraz te same 5 stron, to zdaje się, że zniknął z powierzchni Ziemi spory kawałek Puszczy Amazońskiej… Biedne anakondy… Będą się musiały przyzwyczaić do mieszkania na słupach telegraficznych… Do tego każda strona zacieniowana, żeby czasem nie dało się zaoszczędzić na tuszu do drukarki… A nie, przepraszam. Ostatnia niezacieniowana, ale za to przeznaczona na notatki ZUS-u. Czyli ja mam dostarczać ZUS-owi papier do wykonywania ich adnotacji… Ręce mi opadają, gdy patrzę na te absurdy… A wszystko po to, żeby nie trzeba było drukować papierowych formularzy…
- Ale przecież ty nie będziesz nigdy korzystać z druku zwolnienia lekarskiego, bo prowadzisz jednoosobową działalność gospodarczą.
- Nawet mi o tym nie przypominaj! Drukuję, podpisuję, myślę czule o zwierzętach z Amazonii i zamykam sprawę.

poniedziałek, 5 października 2015

kotów

- Mama ma od piątku kota.
- Przecież twoja mama nie lubi kotów!
- Ja to wiem, ale kocia znajda nie miała o tym bladego pojęcia. Gdy mama podjęła decyzję o przygarnięciu kota, sprawdziła w internecie i dowiedziała się, że jej bezdomna kotka jest rasową kotką syjamską...
- A do mnie się dachowiec przypałętał... Kocur... I na dodatek miauczy o piątej nad ranem...

poniedziałku

- Wyjeżdżałam z domu, szczęśliwa, że brama się nie zacięła i mogę spokojnie ruszać w stronę poniedziałku. Jeden sąsiad pomachał mi na dzień dobry, po chwili drugi... Dopiero przy trzecim zorientowałam się, że nie jest to machanie radosne, tylko kierunkowe... Bardzo kierunkowe... Ukierunkowane idealnie w stronę żarówki z przodu mojego samochodu. Żarówki, która źle zaczęła ten tydzień...

niedziela, 4 października 2015

grzybach

- Jak to możliwe, że Nowakowie twierdzą, że byli na grzybach i nazbierali pełne kosze, a my przez cztery godziny - nic!?
- Ale przynajmniej spacer mamy zaliczony!
- Tylko po co nosimy te kosze?!