sobota, 28 stycznia 2023

brzuchem

Mąż Kaliny i jej młodsza córka są już w Rzymie. Przesłali zdjęcia. Ach i och.

Starsza córka Kaliny niedługo przylatuje do Polski. Ach i och.


A Kalina leży pod kołdrą z bolącym brzuchem i naprawdę cieszy się, że w poniedziałek idzie do szpitala na badania. 

Scenariusz jest taki: 

1. badania, badania, badania; 

2. wyniki, wyniki, wyniki; 

3. rozmowa lekarki z Kaliną ("pani Kalino, pani jest zdrowa jak rzepa, brzuch nie ma prawa boleć"); 

4. rozmowa Kaliny z brzuchem ("dosyć tych kłamstw"); 

5. brzuch przestaje boleć, przepraszając;

6. kurtyna;

7. oklaski;

8. bez bisów.




piątek, 27 stycznia 2023

głupi

- Większość rodziców to głupi ludzie. Czy oni sądzą, że jak będą krzyczeć na swoje dzieci, karać je, wymagać ponad ich siły, zmuszać do robienia tego, czego nie chcą, to coś dobrego z tego wyjdzie?

- Czy mam to wziąć do siebie? - spytała Kalina, patrząc zaskoczona na swoją niemal dorosłą córkę.

- No mamo, co ty!? Gdybyś była głupia to bym przecież z tobą nie rozmawiała! 

Kalina zrobiła rozliczenie tygodnia. Córka z nią rozmawiała. Codziennie. Czasem w swoim łóżku, czasem w łóżku Kaliny, czasem na kanapie, czasem w kuchni, czasem stojąc obok, czasem w niedźwiedzim objęciu, czasem siedząc obok w samochodzie, czasem wszędzie indziej. 

Zapamiętać: jak przestanie rozmawiać, to trzeba się wziąć do pracy. Nad sobą, oczywiście.

potraktowana

Znam ludzi, którzy są ucieleśnieniem złej energii. Nakręcają awantury, oskarżają wszystkich dookoła, krytykują, poniżają i obrażają. Sami nic nie robią, za to tworzą na temat swoich osiągnięć całe historie. I udaje im się. Cały czas pływają po powierzchni. Nie ma na nich sposobu. 

I tu zazdroszczę buddystom, bo mogą sobie pomyśleć, że w następnym wcieleniu taka postać pojawi się jako karaluch, tasiemiec albo wesz łonowa. I zostanie potraktowana sporą dawką insektycydy najnowszej generacji. 

A ja mogę tylko patrzeć.

wtorek, 24 stycznia 2023

pozwala

Kalina się obraziła. 

Na siebie się obraziła. 

Bo pozwala na złe siebie traktowanie.

I starym zwyczajem zamknęła się Kalina w sobie jak pancernik i obmyśla plan ucieczki.



poniedziałek, 23 stycznia 2023

kalendarzowym

Kupiłam sobie kalendarz Loesje na ubiegły rok. Nie lubię wiszących kalendarzy. Wydzieranych też nie, więc wiedziałam, że i tak nie będę korzystać z niego w sensie kalendarzowym. Chciałam tylko poczytać cudne teksty. Ubiegłoroczny kalendarz był o wiele tańszy niż tegoroczny, więc wybór był oczywisty.

Wpis na 23 stycznia: 

"W moich planach 

wielka improwizacja."


Na innej kartce z tego samego kalendarza:

"Z punktu widzenia

Drogi Mlecznej

wszyscy jesteśmy ze wsi".


Pozdrawia Kalina

ze wsi




niedziela, 22 stycznia 2023

znokautowany

- Tato, podwieziesz mnie jutro do szkoły? - spytała córka Kaliny tym swoim najbardziej słodkim głosem. Użyła do tego jeszcze dodatkowej broni w postaci przechylonej głowy. 
- A dlaczego? - spytał tata, chociaż i tak już wiedział, że będzie jutro wstawał wcześniej niż zwykle. Przecież zawsze przegrywa z proszącą córką.
- Bo śnieg, i zimno, i ciemno, i poniedziałek, i ogólnie...
- No dobrze - powiedział zrezygnowany. - A jak nie będzie już śniegu?
- Bo nie będzie śniegu, i zimno, i ciemno i poniedziałek...  - zaczęła córka.
Już nawet nie odpowiedział. Nie miał siły. Leżał znokautowany i czekał na lepsze dni. A one nie nadejdą. Bo tak to jest, gdy ma się dwie córki. A one proszą.

macki

Kalina upiekła portugalski chleb na drożdżach. 

Kalina nie byłaby sobą, gdyby czegoś nie zapomniała, więc naturalnie zapomniała, że ciasto miało wyrastać 2 godziny. 

Po około 5 godzinach ciasto wyszło z naczynia, wytworzyło cudne, elastyczne macki, którymi zaczęło zagospodarowywać przestrzeń kuchenną. 

Mąż Kaliny uznał, że to kolejny odcinek filmu "Obcy". Tym razem "Obcy w kuchni". 

Co ciekawe, ciasto było tak niezwykłe, że macki grzecznie odklejały się od blatu i przemieściły się wraz z sednem ciasta, gdy Kalina próbowała przenieść wszystko na blachę do pieczenia.

Wieczorem chleb był gotowy. Pyszna, chrupiąca, gruba skórka. 

1/3 chleba została zjedzona, zanim chleb wystygł.

1/3 chleba została zjedzona rano.

1/3 prawdopodobnie nie doczeka kolacji.

I taki jego los.