Jestem najważniejszą kobietą w moim życiu - powiedziała pewna kobieta.
A ja myślę i myślę...
piątek, 17 sierpnia 2018
myśli
wtorek, 14 sierpnia 2018
poniedziałek, 13 sierpnia 2018
zsynchronizowany
Reklamy w radio samochodowym powinny być zakazane. Gdy tylko się pojawiają, zaczynam przełączać stacje, a przecież każdy wie, że gdy kierowca skupiony jest na przełączaniu stacji, to nie skupia się na innych sprawach. Czyli uważność kierowców spada co kilkanaście minut, podejrzewam, że w sposób zsynchronizowany, ponieważ zauważyłam, że gdy przełączam się z jakiejś stacji z powodu reklamy, na innych stacjach też są wtedy reklamy. Czyli to nie ma znaczenia, jakiej stacji słucha kierowca, co kilkanaście minut, w tym samym czasie co wszyscy inni kierowcy, staje się niebezpieczny dla otoczenia.
To był wstęp, a teraz sens:
Dzisiejsza przygoda radiowa:
Muzyczka śliczna kończy się i zaczyna się reklama:
Skuteczny syrop (Kalina wyciąga palec i pstryk, przełącza się na inną stację) na suchość pochwy (dokończyła inna reklama).
Nosz kurna chata, jestem kobietą i dostaję od tego gęsiej skórki, ale gdybym była mężczyzną, to bym chyba dostała jeszcze większej...
To był wstęp, a teraz sens:
Dzisiejsza przygoda radiowa:
Muzyczka śliczna kończy się i zaczyna się reklama:
Skuteczny syrop (Kalina wyciąga palec i pstryk, przełącza się na inną stację) na suchość pochwy (dokończyła inna reklama).
Nosz kurna chata, jestem kobietą i dostaję od tego gęsiej skórki, ale gdybym była mężczyzną, to bym chyba dostała jeszcze większej...
siuup!
Obserwuję, które rzeczy mnie unieszczęśliwiają i te wyrzucam.
Wielki worek na śmieci i fiuuu!
Co za radość! Sprzęty kuchenne, których nigdy nie używam, bo kuchnia nie jest moim żywiołem. Prostownica do włosów, suszarka robiąca loki - siuup! Nie ma! I tak nie używam, a tylko patrzenie na nie powiększało mi szparę w duszy.
Eleganckie buty na wysokich obcasach - hej hop! i nie ma. Nie ma też myślenia, że czasem wypada. Już nie wypada. Nie ma.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie unieszczęśliwia. To facebook. Starsza córka mówi, że mogę założyć coś, co jest stroną zawodową, a zlikwidować prywatną i wtedy będzie więcej szczęścia. Dojrzewam. Wielki worek już czeka, żeby tego całego facebooka siuuu! wyrzucić ze mnie i zostawić miejsce, które natychmiast zarośnie lepszymi sprawami.
Wielki worek na śmieci i fiuuu!
Co za radość! Sprzęty kuchenne, których nigdy nie używam, bo kuchnia nie jest moim żywiołem. Prostownica do włosów, suszarka robiąca loki - siuup! Nie ma! I tak nie używam, a tylko patrzenie na nie powiększało mi szparę w duszy.
Eleganckie buty na wysokich obcasach - hej hop! i nie ma. Nie ma też myślenia, że czasem wypada. Już nie wypada. Nie ma.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mnie unieszczęśliwia. To facebook. Starsza córka mówi, że mogę założyć coś, co jest stroną zawodową, a zlikwidować prywatną i wtedy będzie więcej szczęścia. Dojrzewam. Wielki worek już czeka, żeby tego całego facebooka siuuu! wyrzucić ze mnie i zostawić miejsce, które natychmiast zarośnie lepszymi sprawami.
niedziela, 12 sierpnia 2018
grób
Subskrybuj:
Posty (Atom)


