środa, 25 września 2019

wolny

Kalina ma jutro dzień wolny.
Czyli pracuje w domu od rana do wieczora.
Terminologia jest nieco myląca.

niedziela, 22 września 2019

uczyła

Mama Kaliny była nauczycielką. Przez całe życie. Uczyła chemii i fizyki. W czasach kryzysu również geografii. Teraz prowadzi z Kaliną rozmowy, jak doświadczony belfer z początkującym:
- Kalinko, czy ty korzystasz z podręczników szkolnych?
- Kalinko, czy ty się przygotowujesz do lekcji?
- Kalinko, czy ty umiesz to, czego uczysz?
- Kalinko, czy ty tłumaczysz dzieciom to, czego się uczą?
- Kalinko, czy ty pilnujesz, żeby dzieciom nic się nie stało?
- Kalinko, jak masz dyżur na boisku, to patrzysz na dzieci?
- Kalinko, czy ty masz jakiś dziennik?
- Kalinko, czy ty robisz jakieś sprawdziany?
- Kalinko, czy rozmawiasz z dziećmi?
 - Kalinko, czy ty przychodzisz punktualnie do pracy?

Dobrze, że rodzice moich uczniów nie słyszą tych pytań...

sprzątałam

W piątek sprzątałam świat z czwartą klasą. Nadszedł moment, że powinniśmy już wracać do szkoły.
"Dlaczego wracamy do szkoły, skoro tam są jeszcze śmieci?"
"Czy będziemy jeszcze kiedyś sprzątać? Ja to lubię bardziej niż siedzenie w szkole."
"Chciałbym sobie tak posprzątać świat z moimi rodzicami."
"Proszę pani, znaleźliśmy 3 koła od roweru. Jak ktoś mógł wyrzucić 3 sztuki?"
"Ludzie wyrzucają bardzo dużo opakowań od papierosów. A na nich są przecież takie brzydkie zdjęcia!"
"Czy możemy wyrzucić walizkę, która leży u kogoś na podwórku? (…) Ale jest i tak zniszczona!"
"Gdzie mamy wyrzucić rękawiczki po sprzątaniu śmieci?"
"Zuzia, nie wyrzucaj do naszego worka potłuczonego szkła. Dzisiaj nie zbieramy potłuczonego szkła. No wiesz, względy bezpieczeństwa!"