sobota, 14 grudnia 2024

kulinarnych

Kalina zaliczyła ostatnio serię kulinarnych wpadek. A nawet katastrof.

Kalina nie lubi gotować i nie umie tego robić. Obiady rodzina Kaliny zawdzięcza urządzeniu samogotującemu. Niestety okazuje się, że nawet urządzenie dla kulinarnych debili nie jest w stanie poradzić sobie z nieumiejętnościami Kaliny.

Kalina czasem coś zmienia w przepisie, ponieważ musi zastąpić produkt nieobecny czymś, co jest w domu. I robią się potem żywieniowe koszmary.

Ostatnio:

1. Hummus w kolorze psiej kupy (zamiast oliwy Kalina dodała olej z pestek dyni, który ma ciemny kolor)

2. Zupa z soczewicy o smaku okropnym i konsystencji mazistej (rozgotowały się kluski kładzione)

3. Sos o smaku mango, który Kalina robiła na żeliwnej patelni (zaszła jakaś reakcja między mango a patelnią i sos przypominał barwą krowią kupę)

4. Kotlety schabowe o strukturze i twardości pnia sosny (przyczyna nieznana).


nazwę

- Wolałabyś mieć nieograniczony dostęp do książek, czy do muzyki, Kalina? - padło pytanie na lekcji angielskiego.
Okazało się, że Kalina jako jedyna w grupie wybrała książki.
Muzyka nie jest dla Kaliny aż taka ważna. Lubi Kalina posłuchać, ale równie dobrze może spędzić tydzień bez muzyki. 
Lubi Kalina czytać, ale równie dobrze może spędzić tydzień bez czytania. 
Jednak brak książek w dłuższej perspektywie wydawałby się bardziej bolesny. O wiele bardziej.

Ludzkość usankcjonowała kłamstwo i wymyśliła dla niego nazwę: literatura. 
To była dobra decyzja.



czwartek, 12 grudnia 2024

ugina

W rodzinie Kaliny każdy chodzi z bólem. Fizycznym albo psychicznym. Jest nadzieja, że wszyscy ogarną się do świąt i będą mieli dobry czas.

Pogoda wymarzona dla samobójców. Warstwa chmur tak ciężka, że sufit się ugina. Człowiek budzi się rano, a tu wieczór. Wilgoć wszędzie. 

W poszukiwaniu czegoś, co zapełni ciszę podczas udawania, że robi się coś pożytecznego, Kalina znalazła na spotifaju Japanese Relaxation and Meditation. I tego słucha. 

Ostatnie prezenty jadą już do paczkomatów, a za ponad tydzień starsza córka Kaliny przyjedzie z drugiego końca świata. 

Młodsza córka ugina się pod ciężarem problemów, które spadły na nią ostatnio. I gdy odrobinkę udało jej się podnieść z kolan, dostała kolejny cios. 

Miało być już lepiej, cholerny losie!