Kalina szuka psa.
Musi on spełniać liczne kryteria i dlatego sprawa jest skomplikowana.
Musi być należycie puchaty. Musi spać w łóżku. Musi być niesilny, bo silnego psa nie utrzymamy z córką w awaryjnej sytuacji. Musi być głaskalny i tulalny.
Najlepiej żeby miał jakiś wiek, wzrost i kolor. Dowolne.
Koniecznie musi spać pod kołdrą, ale ostatecznie może się spod niej wygrzebać po jakimś czasie.
I musi kochać moją młodszą córkę. Bez umiaru. Bezgranicznie. Bezwarunkowo. I wystarczy, żeby starszą córkę i mnie kochał tak samo.
Puchaty. To bardzo ważne. I spokojny wtedy gdy trzeba.
A, i koniecznie ze smutną przeszłością. Może być rasowy, naturalnie, ale bezdomniak, schroniskowy, fundacyjny albo inne nieszczęście są obowiązkowe.
Puchata kupa nieszczęść wystająca spod kołdry. Tak to powinno wyglądać.