sobota, 5 września 2015

pastą

- Co za idiota wymyślił, żeby w menu nazywać makaron - pastą! Na jednej stronie są pasty jako przystawki (np. brokułowa, z łososia), a na drugiej - pasty jako dania główne (np. po bolońsku)
- To takie ułatwienie dla cudzoziemców. Jeśli już myślą, że sobie poradzili, to dostają na talerzu rozpaćkaną bryłkę i kromkę chleba zamiast makaronu.

dojechać

- O, jesteś wreszcie. Jakoś udało ci się dojechać?
- Cóż za banalne pytanie o charakterze oskarżycielskim...

piątek, 4 września 2015

spałaś

- Spałaś?
- Nie.
- Ale widzę, że spałaś.
- A po czym?
- Masz na policzku odciśnięte zagięcie od poduszki, masz pogniecioną bluzkę, rozmazany makijaż, nieobecne spojrzenie, charakterystyczne oczy wypłosza i język ci się plącze.
- Wobec tylu dowodów przestępstwa pozostaje mi tylko jedno: odmowa zeznań.

aparat

- Brzydki ten twój aparat. I seplenisz w nim. I masz dziwny wyraz twarzy. I wyglądasz w nim bardzo nie jak ty.
- No, to ostatnie może być akurat zaletą...

niedzielę

- Stopa mojej córki rośnie skokowo. Oznacza to, że w poniedziałek rano bez żadnych problemów może chodzić w jakichś butach, a następnego dnia po południu okazuje się, że są jej za małe.
- Następnym razem spróbuj jej przymierzać buty w niedzielę. Niedziela to dzień święty i myślę, że mechanizm wzrostu nie pracuje...

czwartek, 3 września 2015

pociągu

- Niebezpieczeństwo podróży PKP jest zaiste niezwykłe. Jeśli już utkniesz w pociągu w samym środku wielkich borów, podczas parszywej burzy, bez prądu, ogrzewania, bez żadnych informacji, modląc się o to, by walące się drzewa zatrzymywały się na delikatnych przewodach trakcyjnych, to na dodatek dostajesz jeszcze niepamięci wstecznej. Otóż PKP twierdzi, że wszyscy pasażerowie stojącego w lesie
pociągu dostali jedzenie i wodę do picia, a pasażerowie tego nie pamiętają. Czy nie byłoby zgrabniej oświadczyć, że część pasażerów dostała jedzenie i wodę, ale dla reszty zabrakło? Albo oświadczyć, że warunki były bardzo ciężkie i nie było możliwości dostarczenia wody i żywności dla wszystkich?
- Oj, czepiasz się! Mogli wysiąść, zebrać jagody i maliny, napić się wody ze strumyka, mogli też nazbierać grzybów (przecież rosną po deszczu!) i jeszcze zyskać na tym finansowo, sprzedając je w mieście docelowym. A oni tylko narzekają i narzekają. Dawniej podróż z Krakowa do Szczecina trwała dwa tygodnie. teraz to się ludziom w głowach przewraca.
- Aha... A co u was?
-Wszystko dobrze. Oprócz tego, że rozpoczął się rok szkolny i znowu zaczęły się te cholerne korki!

informacyjny

- Włączyłam wczoraj jakiś program informacyjny. Osłupiałam z wrażenia.
- Dowiedziałaś się, że Duda wygrał wybory prezydenckie?
- To już wiedziałam. Dotarło do mnie natomiast, że referendum jest za kilka dni, że zbliżają się wybory parlamentarne, że te osoby, o których byłam święcie przekonana, że są w PIS już tam nie są, natomiast może się zdarzyć, że będą kandydować z list PO... Dowiedziałam się też, że księża mogą rozgrzeszać aborcję i że ktoś dał posłowi sztabkę złota.
- I co zrobisz z tą wiedzą?
- Przechowam, bo musi mi wystarczyć na najbliższy rok.

środa, 2 września 2015

remontowano

- Przez 7 lat woziliśmy starszą córkę do szkoły w zachodniej dzielnicy miasta. Wówczas remontowano wszystkie większe ulice, którymi musieliśmy dojeżdżać do jej szkoły. Przyzwyczailiśmy się, że do samochodu rano trzeba brać kanapki na drogę i półlitrowe kubki z herbatą (dla córki) i kawą (dla kierowcy), bo z domu wychodziliśmy o takiej porze, że układ pokarmowy jeszcze nie był wydolny trawienniczo. Teraz córka przeniosła się do szkoły w centrum. Właśnie zaczęto remontować jedyną drogę, którą można dojechać od nas do jej szkoły (wszystkie "objazdowe" drogi są remontowane już od jakiegoś czasu). Niniejszym zaczynam przyjmować wnioski mieszkańców okolicznych dzielnic, na jakiej wyższej uczelni powinna zacząć studiować moja córka, żeby wszystkim pasowało, bo wówczas z pewnością znowu rozkopią jej dojazdy. A u nas jak rozkopią, to zakopać się już nie daje.

zawodowych

- Do mieszkania w pobliżu wprowadziło się czterech młodych mężczyzn. Wyglądają na studentów informatyki albo stomatologii.
- A co łączy studentów informatyki i stomatologii?
- I jedni i drudzy mają świadomość, że nigdy nie porozmawiają z obiektem swoich działań zawodowych podczas wykonywania czynności służbowych...
- Ty też nie rozmawiasz z tym, nad czym pracujesz...
- Chcesz powiedzieć, że jestem stomatologiem tekstów??

szyba

- Całą noc lało jak z cebra. Strugi deszczu. Hektolitry mokrej substancji, które w jakiś cudowny sposób zorientowały się, że szyba w moim samochodzie pozostała przez całą noc otwarta. I otóż przez to otwarte okno wlało się do mojego samochodu wszystko to, co przetoczyło się w nocy przez ciemne niebo...
- Od strony kierowcy?
- Nie. Bóg istnieje!

wtorek, 1 września 2015

spotkanie

- Może zorganizujemy małe spotkanie po latach? Dla starych znajomych?
- No nie wiem. A kto przyjdzie?
- Może A...
- Nigdy jej nie lubiłam.
- i K...
- Ona nie przyjdzie, bo mieszka w Szwecji.
- no i W...
- On właśnie przeprowadził się na Pomorze.
- i D...
- Ona nigdy nie przychodziła na takie spotkania.
- A ty byś przyszła?
- Zależy, kto będzie...

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

głowy

- Wszystkie słowa, które opisują silny ból głowy, uznawane są powszechnie za niecenzuralne. To jest absolutna dyskryminacja!
- Napisz do pełnomocniczki do spraw równego traktowania, że łeb ci napie...la i nie masz jak tego wyrazić, a ci, którzy mają nietrzymanie moczu mają na swą dolegliwość mnóstwo stosownych słów. I to jest czysta dyskryminacja! I niech się nie zajmuje bzdurami, tylko niech się bierze z językoznawcami do roboty, bo zbliża się jesień i ciśnienie będzie się wahać, a ty i tysiące innych nie macie słów, aby porozumiewać się z lekarzem lub farmaceutą.
- Napiszę jutro, bo dzisiaj odczuwam silny dyskomfort w czaszce...

stopy

- No i stało się. Skończyły się upały i od razu mi stopy marzną.
- Bo ty masz stopy nieszlachetne!

niedziela, 30 sierpnia 2015