No co?!
Co ja takiego złego zrobiłam, że trafiłam do wrestlingowca polskiego fryzjerstwa?!
![]() |
| komediowo.pl |
A potem siedziałam z zamkniętymi oczami, bo bałam się patrzeć na to, jakiej czystości są szczotki do włosów, którymi mnie traktuje. Nawet na nożyczkach poprzyklejane były włosy poprzednich pokoleń.
Od razu poczułam, jak na mojej skórze rozkładają swoje leżaczki wszystkie gronkowce, paciorkowce i inne owce... Przypomniały mi się zajęcia z mikrobiologii, na których z radością hodowaliśmy urocze zjadliwe patogeny o nieznanych nikomu nazwach.
Na szczęście nie miałam okularów, więc nie dostrzegłam pieczarek i borowików, które prawdopodobnie rosły na bluzeczce pani (czarnej, ale nie jestem pewna czy to z powodu fabrycznego zabarwienia, czy wręcz przeciwnie...).
Pomimo iż stopień mojego przerażenia był bardzo wysoki, pani fryzjerce udało się przerazić mnie jeszcze bardziej. Pokazała mi, jak moja fryzura wygląda z tyłu...
Sprawdziłam, kto jest patronem fryzjerów.
Święta Magdalena.
No i co!? Ładnie to tak kpić z Kaliny?!

