piątek, 13 marca 2015

autostradą

- Zrezygnowałam z jazdy do domu autostradą. Czas podziwiać krajobrazy i nie zasnąć ze znużenia. Zdziwiłam się nieco, że ta nie-autostrada jest dwupasmowa i otoczona z każdej strony ekranami dźwięko- i widokoszczelnymi... Takie czasy... A potem pani w nawigacji powiedziała mi: za trzy kilometry zjedź z autostrady.
- Ale przecież nie jechałaś autostradą...?
- Też tak sądziłam... Po prostu wszystkie drogi do domu prowadzą autostradą...

środa, 11 marca 2015

słodkiego

- Jest coś słodkiego?
- Są krakersy, popcorn, słone paluszki i oliwki.

lewo

- Zadziałała ci nawigacja w komórce?
- W zasadzie tak... Jeśli nie brać pod uwagę momentu, gdy około 40 km od Warszawy, na autostradzie, usłyszałam polecenie: za 200 metrów skręć w lewo...

poniedziałek, 9 marca 2015

ortografię

- A może ortografię polską tworzyło kilkadziesiąt zwaśnionych plemion słowiańskich? Jedni wymyślili, że "nie" będzie się ze wszystkim pisać razem, drudzy, że osobno. Trzeci stworzyli zestaw odmian męskich, kolejni - nijakich. Inni wypisali w słupku kiedy będzie się pisać "rz", a następni, kiedy "ż". I potem jakiś durny książę zebrał ich razem do kupy i połączył w jedno państwo. I wtedy zaczęli tę ortografię mieszać i mieszać. I każdy dał coś od siebie. I jak ci spod Wołomina uparli się na kukułkę, to spod Szczecina od razu podetknęli im pod nos jaskółkę... I tak było ze wszystkim. I teraz my musimy za ten bałagan płacić.
- A jest jakiś język na świecie, w którym nie ma ortografii?
- Migowy...

niedziela, 8 marca 2015

kawę

- Babcia Nowakowa zaprosiła mnie na śniadanie. Bułeczka, dżemik domowej roboty - pełen luksus. Zapytała też, czy napiję się kawy. Ja bardzo chętnie, bo pora była wczesna, a pogoda taka, że ciśnienie jeszcze nie wstało. Dalej wszystko było jak to u babci Nowakowej. Przyniosła mi tę kawę w filiżance, obok postawiła mleczko. Ideał. Już w myślach dziękowałam losowi za ten czarny jak smoła wskrzeszacz porannej energii. I wtedy zrobiłam pierwszy łyk. To była kawa zbożowa!

słyszał


- Jak się pisze nie jedyny.
- To zależy od funkcji w zdaniu. Bo jeśli nie jedyny jest w zdaniu...
- Napiszę osobno. Mój dyrektor na pewno nie słyszał o funkcji w zdaniu.
- Nie on jedyny...