piątek, 27 października 2017

wdzięczności

W pradawnych grobowcach kości ludzkie ułożone są prawidłowo, ale jednak każda osobno.
Tak właśnie się czuję.
tirstop.pl
Każdą kosteczkę mam osobno. Ale czuję je wszystkie. Począwszy od małego palca u prawej stopy, a skończywszy na pokrywce czaszki. Wszystkie kości skrzypią, stękają, poruszają się niechętnie i z pewnym spowolnieniem.
Najgorzej jest z palcami u rąk i nadgarstkami.
To podobno typowe. Zawsze po wypadku samochodowym bolą dłonie, które zaciskają się na kierownicy. Ktoś powiedział, że powinnam się cieszyć, że nie wyprostowałam w tamtym momencie łokci, bo one bolą najbardziej.
Dziękuję wam łokcie, że nie dokuczacie najbardziej.

Najbardziej boli mnie teraz ściśnięta dusza.
I jednocześnie czuję ogromny przypływ wdzięczności dla losu, że skoro umieścił mój samochód w tej samej czasoprzestrzeni, którą zajmowała akurat ciężarówka, to że zadbał, żeby w moim samochodzie nie było wtedy moich dzieci.