sobota, 12 września 2015

dzisiaj

- Co będziesz dzisiaj robiła?
- To pierwszy dzień od dawna, w którym nie mam nic zaplanowanego! Będę leżeć i słuchać audiobooków, bo nawet czytać mi się nie chce! Możesz mi zrobić kawę!
- Nie mogę. Muszę sprzątnąć kuchnię...
- Nie sprzątaj! Po co sprzątać w taki dzień?
- Moja mama dzwoniła, że do nas wpadnie.
- Kiedy?
- Dziś.
- Dziś dzwoniła, tak? A kiedy wpadnie?
- No dziś...

znać

- Przeszło ci?
- Nie.
- A dasz znać, jak ci przejdzie?
- A skąd mam wiedzieć?!

piątek, 11 września 2015

toalety

- Czy mogłabyś przypominać sobie, że chcesz skorzystać z toalety, gdy tankujemy paliwo, a nie 25 minut później?
- Mój pęcherz położny jest dość daleko od oczu. Impuls nerwowy pokonuje tę trasę około 25 minut. Oznacza to, że gdy widzę stację benzynową, to po 25 minutach wiadomość o tym trafia do pęcherza, który natychmiast przypomina sobie o swoich prawach... Tego się nie zmieni! To jest fizjologia!

czwartek, 10 września 2015

kłótnia

- Ale o co my się dokładnie kłócimy?
- To jest taka kłótnia ogólna. Szczegóły nie mają tu większego znaczenia.

środa, 9 września 2015

fryzjera

- Byłaś u fryzjera!
- Nie.
- No przecież widzę, że masz krótkie włosy!
- Ale u fryzjera nie byłam.
- To kto ci strzygł włosy?
- Sama.
- To jest niemożliwe! Przecież w lustrze widzisz wszystko odwrotnie. Nie da się samemu ostrzyc sobie włosów!
- Jeśli się nie da, to widocznie nadal mam długie.

autorytet

- Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, musisz uznać autorytet mistrza. Obojętnie, czy mistrzem będzie podręcznik, nauczyciel, kolega z pracy czy psychoterapeuta. Musisz uznać, że on wie, a ty nie. Musisz zaakceptować fakt, że w chwili uczenia mistrz stoi ponad tobą, przekazuje ci wiedzę, a ty pokornie ją przyjmujesz. Inaczej niczego się nie nauczysz.
- A czemu ma służyć ten przydługi wywód?
- Jeśli chcesz nauczyć się piec bułeczki, stoisz obok mnie w kuchni i mówisz, że mam złe łapki do garnka, trzymam mąkę w nieodpowiednim pojemniku, źle kładę blachę, to próbujesz w swoich oczach obniżyć mój autorytet. Prawdopodobnie jest ci trudno go zaakceptować. Znajdujesz miejsca, w których możesz wykazać, że aż takim mistrzem to nie jestem. Więc nie nazywajmy tego nauką pieczenia bułeczek, tylko nazwijmy od razu po imieniu: budowanie twojego ego.
- Ale ja się nie czepiam, tylko te twoje łapki do garnków są naprawdę do niczego. No sama zobacz. Powinnaś mieć inne. Teraz nikt już takich nie używa. Wszystkie nowoczesne kobiety mają teraz inne!
- Zdecydowanie nie jest to pieczenie bułeczek. One i tak nie wyrosną. A ego - jak najbardziej...

wtorek, 8 września 2015

nastroju

- Wczoraj miałaś dobry humor, a dzisiaj nic ci się nie podoba...
- Nic nie poradzę na to, że nie umiem przechodzić z dobrego do złego nastroju stopniowo przez tydzień!

walizka

- Wyjeżdżasz gdzieś?
- Nie. Dwa tygodnie temu wróciłam.
- A walizka?
- Czeka, aż będę miała dość desperacji, żeby zabrać się do poszukiwania miejsca do jej przechowywania. Bo stare już dawno zarosło...

wirus

- Gdy do ciebie dzwonię, odzywa się często jakaś zuchwała kobieta, która mówi, że jesteś niedostępna. Co to ma znaczyć?!
- To jest wirus. Kobieta-wirus. Ona siedzi w moim telefonie i wtedy, gdy ja nie mam ochoty z kimkolwiek
rozmawiać, przekazuje te swoje wymyślone historyjki...

poniedziałek, 7 września 2015

małą

- Zrobiłam tak jak mówiłaś. Wpisałam w google: jak urządzić małą kuchnię. Wyskoczyło mi ochdziesiąt milionów zdjęć.
- To świetnie!
- Tylko że wszystkie "małe" kuchnie na zdjęciach są przynajmniej
 kilka razy większe niż moja!
- Wszystkie?
- No, może jedna była podobnych rozmiarów, ale propozycja jej urządzenia stosowna była dla samotnego studenta, który w domu odgrzewa słoiki od mamy. A nie dla kogoś, komu bliżej do jego mamy!

prowadzący

- Odszedł jeden prowadzący programy informacyjne w TV, pojawił się inny, a internet huczy!
- Jak ja zazdroszczę tym ludziom, którzy huczą! Tego, że oni nie mają żadnych problemów w życiu, skoro znajdują czas, żeby emocjonować się panem z telewizora!
- A ja im nie zazdroszczę! Oni to muszą mieć wrzody na żołądku!
- Myślisz, że tacy ludzie mają żołądki?
- Sądzę, że wyłącznie.

człowiek

 - I znowu nie ma środka. Wszystko jest albo skrajnie w lewo, albo skrajnie w prawo. W internecie pokazują dwie skrajności, związane z uchodźcami: dzieci, wygłodzone i wymęczone na prowizorycznych statkach i zwykłych przestępców, niszczących samochody, dworce i walczących ze sobą w europejskich miastach. A gdzie są ci zwykli ludzie?
- A widziałaś kiedyś w mediach zwykłego człowieka? Zwykły człowiek przestał istnieć wraz z rozwojem kultury masowej.

niedziela, 6 września 2015

falami

- Nie jestem zwolenniczką rozmów telefonicznych, chociaż gadam przez telefon godzinami. Mimo to wolę osobiście, bo brak wizji utrudnia mi rozumienie.
- A może to nie brak wizji, tylko brak namacalnego współoddziaływania fal alfa, wytwarzanych przez mikropola elektromagnetyczne w naszym mózgu. Podobno fale mózgowe, składające się z fal alfa i beta, współgrają z falami innych osób i dzięki temu możliwe jest... Coś ci się stało?
- Jezu, a ja naiwnie sądziłam, że to się nazywa przyjaźń....

książka

- Co ma wspólnego książka i ksiądz, skoro mają takie podobne brzmienie?
- Dołożyłabym do tego jeszcze księżniczkę...
- To już trochę lepiej. Książka łączy się z księżniczką, a księżniczka z księdzem.
- Jak się łączy?
- Nie pytaj. Udawaj, że rozumiesz!