Dostaję do podpisu sporo umów o dzieło. Różnych. Czytam je.Wszystkie umowy skonstruowane są tak, że chronią wyłącznie prawa zamawiającego, czyli nie moje.
Dziś przeczytałam w propozycji umowy, że jestem zobowiązana przekazać zamawiającemu na własność wszelkie materiały, z których będę korzystać przy tworzeniu dzieła. Ale że długopis? Mój umysł? Brudnopis? Wielką Encyklopedię Powszechną? A co z kawą???