środa, 13 grudnia 2023

psy

 W ciągu trzech tygodni dwie znajome osoby zostały pogryzione przez psy.

Prawdę mówiąc żyłam w przeświadczeniu, że miejskie pieski są teraz chowane bez agresji i takie sytuacje już się nie zdarzają...

kobieto

Teatralna napisała słowo o nowej minister edukacji. 

Też chcę dodać coś od siebie: gorzej nie będzie, to pewne, ale błagam, kobieto, podołaj!


poniedziałek, 11 grudnia 2023

Mateusza

Włączyłam na chwilę Mateusza. Ach, jak on pięknie mówił. 

Amen.

prywatne

Mąż Kaliny zmienił firmę, w której opłaca prywatne ubezpieczenie. Kalina nie pamięta, dlaczego poprzednia firma nie była idealna, ale nowa miała oświetlać przyszłość Kaliny i jej rodziny niesłabnącym blaskiem.

Miała.

Gdyż nie oświetla.

Obsługa strony internetowej firmy jest tak skomplikowana, że Kalinę szlag trafia. Najpierw kilka dni Kalina zdobywała Himalaje intelektu, logując się jako klient firmy. Za 654 razem udało się. Potem okazało się, że jako mama niedorosłej córki Kalina musi dodać profil córki do swojego. Ojezusmaria, jakie to jest skomplikowane. Przede wszystkim, aby tego dokonać, należy udać się osobiście do przychodni. Kalina udała się zatem, otrzymała wszystkie niezbędne informacje, podpisała tonę papierowych oświadczeń i dostała tymczasowe hasło do konta córki. Po powrocie do domu rozpoczęła procedurę logowania się na profilu córki i jakież było zdziwienie Kaliny gdy okazało się, że pani w przychodni coś się nie udało i hasło nie działa.

Dziś Kalina drugi raz przeszła całą procedurę, pojechała do przychodni i podpisała tonę innych dokumentów. Pani w rejestracji powiadomiła Kalinę, że poprzednia pani źle, źle, źle, bo nie tak, ojej, ach no niemożliwe. Nowe dokumenty, nowe hasła, nowe "teraz jest już wszystko dobrze". Jakież było zdziwienie Kaliny, gdy w domu okazało się, że pani w drugiej przychodni również się coś nie udało i hasło znowu nie działa. O ile za pierwszym razem Kalina miała jeszcze cień wyrozumiałości dla wszystkich pań we wszystkich recepcjach świata, o tyle teraz Kalina potrzebuje na gwałt dostępu do konta córki, bo tam znajdują się wyniki dzisiejszych badań. I cierpliwość minęła bezpowrotnie. Szlag by to trafił.

Starsza córka Kaliny też próbowała się logować jako klientka tej firmy. Musiała to zrobić, uwierzytelniając się przez bankowość internetową. Problem polega na tym, że ma ona konto w zagranicznym banku i polska procedura uwierzytelniana nie była na to przygotowana. 

Bo my w Europie jesteśmy. Europejczycy z nas. I jak zrobimy stronę internetową prywatnej firmy ubezpieczeniowej to tak ją wymuskamy, żeby żaden durny pacjent nie podołał. Ani pacjentka. 

niszczy

Przyjaciółka Kaliny ma tatę z Alzheimerem. Można też napisać, że ma tatę i Alzheimera, co chyba nawet lepiej oddaje sens. 
Alzheimer w bezkompromisowy sposób wtrąca się w całe życie rodziny. W każdy posiłek, każdy spacer, każdą wizytę u lekarza czy w rozmowę z każdą napotkaną osobą. Alzheimer krzyczy, że jest i niszczy każdą minutę ich życia. 
Przyjaciółka opisuje czasem Kalinie zachowania Alzheimera w tacie, choć jest jej ciężko znaleźć odpowiednie słowa.
Ostatnio napisała:
"Mój tata płakał dziś, bo nie pozwoliłam mu ubrać się i samemu iść do jego mamy. Miał 3 lata gdy płakał."

Przyjaciółka Kaliny teraz zajmuje się rozważaniem, jak długo tata jeszcze będzie mógł być w domu. Jest bardzo wysokim, silnym, sprawnym fizycznie mężczyzną a coraz częściej zdarza mu się użyć siły, gdy brakuje mu innych argumentów. Ostatnio użył siły, gdy podczas rozbierania się po spacerze wydało mu się, że dopiero miał wyjść i bardzo zdenerwował się, że ktoś każe mu zrezygnować.
Jakiś czas temu przyjaciółka Kaliny zabrała go do miejsca, w którym spędzał dzieciństwo. Do ludzi, których znał, gdy był dzieckiem. Zachwycał się, śmiał, żartował, ale niczego nie wspominał. A gdy mieli szykować się już do wyjścia, tata powiedział: "Jacy mili ludzi. Szkoda, że ich nie znamy."