piątek, 4 lipca 2014

umówiłaś

- Umówiłaś mnie do tego lekarza?
- Tam trzeba dzwonić osobiście.
- A skąd oni będą wiedzieć, czy to ja dzwonię osobiście, czy ty?
- Będą. Bo jak odebrali telefon, to zapytałam, czy mogę zarejestrować siostrę.
- Ale jak teraz zadzwonisz, to nie będą wiedzieć, że to nie ja!
- Będą. Gdy dzwoniłam drugi raz, udając ciebie, to zapytali mnie, w którym gabinecie byłam ostatnio, a ja powiedziałam, że w tym na pierwszym piętrze.
- Ale tam nie ma pierwszego piętra! To jest parterowy budynek!
- Teraz też już wiem!

dieta

- Co jest dzisiaj na kolację?
- Obawiam się, że dieta.
- Jaka dieta?
- Bezmleczna, bezmączna, bezmięsna i bezwarzywna.
- To co mamy do jedzenia?
- Mineralną i lód w kostkach...

nawet

- Dawniej kupowaliśmy wszystko hurtem, bo "rzucili", a teraz kupujemy hurtem, bo... No właśnie... Bo co?
- Bo się nie da inaczej. Widziałaś, żeby w jakimś supermarkecie były pojedyncze sztuki jajek?
- Tak... Teraz nawet kury znoszą wieloraczki... To wszystko skutki antykoncepcji, rozwiązłości seksualnej i palenia papeirosów...

czwartek, 3 lipca 2014

pozostałe

- Wiesz, że z wody mineralnej nie da się zrobić kostek lodu?
- Dlaczego?
- Bo tam są jakieś sole i one mają jakąś temperaturę i zamarzają... Albo raczej właśnie nie zamarzają, ale jest jakaś różnica i chyba wyższa temperatura... No, kurde! Wlałam mineralną do woreczków, nie zrobił się lód i co cię to wszystko pozostałe obchodzi?

apteki

- Mogłabyś pójść do apteki i kupić mi coś na ból głowy?
- Mam coś w torebce. Chcesz zobaczyć?
- Prawdę mówiąc, miałam nadzieję, że pójdziesz do apteki i chwilę pobędę sama w ciszy...

wyjący

- Sąsiedzi kupili psa.
- Nie kupili, tylko dostali i nie jest to żaden pies, tylko cholerny, wyjący, rozwydrzony kawał sierściucha!
- Co???
- Wychodząc na spacer zrobił nam na wycieraczce...
- I nie sprzątnęli?
- Sprzątnęli. Ale najpierw ja zdążyłam... No wiesz...

próbę

- Kupiłam puszkę małży na próbę.
- Na jaką próbę?
- Na próbę chóru.
- Jakiego chóru?
- Żadnego. Na próbę, czyli żebyśmy mogły spróbować.
- A... To ja dziekuję, ale rezygnuję. Jak kiedyś zjadłam małże, to cała napuchłam.
- Naprawdę? Zjedz, proszę. Sfilmujemy Cię, umieścimy w sieci i będziemy miały milion lajków...
- Uprzejmie dziękuję.
- A gdybym nie kupiła na próbę, to byś zjadła?
- Jaką próbę?

chusteczki

- Czy mogłabyś wyrzucać swoje zużyte chusteczki do nosa, a nie rozkładać je po całym mieszkaniu? To jest siedlisko bakterii, grzybów i wirusów. Infekujesz tym całe mieszkanie i wszystkich jego mieszkańców, wykazując  skrajny egoizm.
- To są twoje chusteczki.
- Co...? A tak dobrze mi szło...

środa, 2 lipca 2014

obchodzi

- Kobieta w urzędzie zapytała mnie, czy mam akt ślubu...
- A co ją to obchodzi?
- Chyba jednak obchodzi, bo pomyłkowo zaznaczyłam rubrykę, że jestem mężatką, a potem niezbyt uprzejmie powiedziałam jej, że nie mam żadnego cholernego aktu ślubu i wtedy po kilku kolejnych zdaniach wezwała kierownika i musiałam iść do specjalnego gabinetu i spisali protokół...
- Wezwali policję?
- Nie. Ochronę. Ale ci też byli młodzi i przystojni...

lepiej

- Możesz za mnie wypisać kartkę urodzinową dla szefa?
- Co napisać?
- Że wszystkiego, że serdecznie, że zdrowia... No standard. Tylko bez buziaczków na końcu.
- A co, gej?
- Nie. Jego żona pracuje u nas w księgowości.
- To faktycznie lepiej bez buziaczków.

karambol

- Słyszałaś, że był jakiś karambol?
- Gdzie?
- No nie wiem.
- Ale w Polsce?
- Nie jestem pewna.
- To dlaczego o tym mówisz?
- Bo słyszałam, że był.

zadrżała

- Co tu się stało?
- Niosłam patelnię z sosem i mi ręka zadrżała...
- A na ścianie?
- No mówię, że zadrżała...
- To chyba było trzęsienie ziemi...
- Zadrżała to zadrżała. Ziemi do tego nie mieszaj.

zanim

- Zadzwonił mi telefon w teatrze.
- Wyłączyłaś?
- Nie. Zanim go znalazłam, przestał dzwonić... Ale teraz jestem niewątpliwie większą gwiazdą spektaklu niż wszyscy aktorzy razem wzięci...

wtorek, 1 lipca 2014

pożyczać

- Skończył się papier toaletowy, a dzisiaj sklepy nieczynne...
- O nie! Nawet o tym nie myśl! W życiu się nie zgodzę, żebyś poszła do sąsiadów pożyczać papier toaletowy!
- Przecież oddam... No, może faktycznie lepiej już nie oddawać...

ulicach

- Dlaczego tyle osób biega przy najbardziej ruchliwych ulicach w mieście?
- Bo biegają z taką prędkością, że im się włącza autopilot od samochodu i muszą ulicami...

mniej

- Masz coś fajnego do czytania?
- Wolisz kryminał, czy biografię?
- Miałam na myśli coś mniej zobowiązującego...
- Czyli?
- No nie wiem... Jakąś gazetę z krzyżówkami...

poniedziałek, 30 czerwca 2014

wgniótł

- Ktoś mi wgniótł zderzak...
- Na parkingu?
- Podczas cofania...
- I nie widziałaś, kto?
- Widziałam. Taki słupek, ochraniający latarnię przy tesco...

drobne

- Masz jakieś drobne?
- Nie.
- Ale przecież widzę, że masz.
- To nie są drobne w rozumieniu prawa cywilnego. Oznacza to, że jak je weźmiesz, to musisz oddać.

niedziela, 29 czerwca 2014

zorientowałam

- Zmienili trasy trzech autobusów.
- Tych koło nas?
- Tak. Po siedmiu przystankach się zorientowałam, że jestem coraz dalej od domu...

tamtej

- Możesz się przesunąć?
- A nie możesz przejść z tamtej strony?
- Ale tu mi jest wygodniej.
- Ale ja tu siedzę.
- Teraz już nie tylko siedzisz ale i się awanturujesz! O 15 cm!