Kalina ma w klasie mikroskop, podłączony do komputera. Może pokazywać uczniom różne przedmioty w powiększeniu 60x.
Brud spod paznokcia robi na wszystkich największe wrażenie. I włosy, które w takim powiększeniu wyglądają jak rurociąg północny.
sobota, 12 października 2019
czwartek, 10 października 2019
zgubiłyśmy
Jedna z córek Kaliny wraca jutro z innego świata.
- Jak ci tam? - pyta na messengerze Kalina
- Zgubiłyśmy się jadąc do szkoły. Kierowca zatrzymał autobus na poboczu, wypytał nas dokładnie dokąd jedziemy i wytłumaczył, gdzie mamy wysiąść. A potem na odpowiednim przystanku krzyknął do nas, że to tu.
W imieniu wszystkich matek na świecie Kalina pragnie podziękować panu kierowcy z innego świata i jednocześnie apeluje do kierowców z tego świata, żeby byli ludźmi.
- Jak ci tam? - pyta na messengerze Kalina
- Zgubiłyśmy się jadąc do szkoły. Kierowca zatrzymał autobus na poboczu, wypytał nas dokładnie dokąd jedziemy i wytłumaczył, gdzie mamy wysiąść. A potem na odpowiednim przystanku krzyknął do nas, że to tu.
W imieniu wszystkich matek na świecie Kalina pragnie podziękować panu kierowcy z innego świata i jednocześnie apeluje do kierowców z tego świata, żeby byli ludźmi.
środa, 9 października 2019
obserwuję
Obserwuję na facebooku stronę informującą o ważnych sprawach w moim mieście. Piszą tam, gdy gdzieś się zatka skrzyżowanie, pęknie rura, straż pożarna zamknie przejazd - wszystko to, co warto wiedzieć, żeby poruszać się po ulicach.
Zadziwia mnie, co ludzie wypisują pod takimi informacjami. Całe rzeki złośliwości, nienawiści i ubliżania. A wydawałoby się, że neutralne wpisy o tym, że wykoleił się tramwaj, nie mają szans spowodować wybuchu pandemii hejtu.
Na moim blogu też pojawił się jakiś komentator. Ze swoim zdaniem i radami skierowanymi do mnie. Anonimowy, bo przecież na tym to polega. Używający jakże odważnych słów w rodzaju "kupa" czy "kibel".
Zjawisko jak wiele innych - do obejrzenia i zapomnienia. Wzbudzający raczej politowanie niż złość.
Za Waszą radą włączyłam moderowanie komentarzy. Dziękuję.
Obcego komentatora zachęcam do zajęcia się innymi sprawami. Jak słusznie zauważył, u mnie na blogu jest tak strasznie nudno, nic się nie dzieje... Nuda, panie, nuda...
I obawiam się, że nic się w tej kwestii nie zmieni.
Rokowania beznadziejne.
Zadziwia mnie, co ludzie wypisują pod takimi informacjami. Całe rzeki złośliwości, nienawiści i ubliżania. A wydawałoby się, że neutralne wpisy o tym, że wykoleił się tramwaj, nie mają szans spowodować wybuchu pandemii hejtu.
Na moim blogu też pojawił się jakiś komentator. Ze swoim zdaniem i radami skierowanymi do mnie. Anonimowy, bo przecież na tym to polega. Używający jakże odważnych słów w rodzaju "kupa" czy "kibel".
Zjawisko jak wiele innych - do obejrzenia i zapomnienia. Wzbudzający raczej politowanie niż złość.
Za Waszą radą włączyłam moderowanie komentarzy. Dziękuję.
Obcego komentatora zachęcam do zajęcia się innymi sprawami. Jak słusznie zauważył, u mnie na blogu jest tak strasznie nudno, nic się nie dzieje... Nuda, panie, nuda...
I obawiam się, że nic się w tej kwestii nie zmieni.
Rokowania beznadziejne.
żałuje
Wszyscy wiedzą, że nie należy robić zakupów, gdy jest się głodnym.
Kalina też wie.
Teoretycznie Kalina wie.
W praktyce głodna jak stado dzikich hien Kalina poszła kupić "coś" do zjedzenia i nabyła pierogi, śliwki, jabłka, sałatę, wuzetkę i mleko.
Większość z tego zżarła natychmiast po przyjściu do domu.
Teraz żałuje, że teoria nie szła w parze z praktyką...
Kalina też wie.
Teoretycznie Kalina wie.
W praktyce głodna jak stado dzikich hien Kalina poszła kupić "coś" do zjedzenia i nabyła pierogi, śliwki, jabłka, sałatę, wuzetkę i mleko.
Większość z tego zżarła natychmiast po przyjściu do domu.
Teraz żałuje, że teoria nie szła w parze z praktyką...
wtorek, 8 października 2019
pogoda
- Pogoda się poprawiła - powiedziała Kalina, wychodząc z pracy.
Kalina przeszła przez korytarz, otworzyła drzwi i wtedy zauważyła niemal równikową ulewę.
Strach pomyśleć, jak wyglądałaby pogoda, gdyby się pogorszyła...
Kalina przeszła przez korytarz, otworzyła drzwi i wtedy zauważyła niemal równikową ulewę.
Strach pomyśleć, jak wyglądałaby pogoda, gdyby się pogorszyła...
poniedziałek, 7 października 2019
ochłodziło
Przymrozek
Wniosłam doniczki do domu a w nocy się ochłodziło.
Chociaż raz zdążyłam.
Amen.
Wniosłam doniczki do domu a w nocy się ochłodziło.
Chociaż raz zdążyłam.
Amen.
niedziela, 6 października 2019
przeprowadzanie
Przeprowadzanie doświadczeń naukowych przez uczniów bywa w szkole integracyjnej trudne. Jedna połowa uczniów jest niepełnosprawna fizycznie i ma problemy z utrzymaniem w dłoniach probówki. Druga połowa jest niesprawna intelektualnie i cieszy ją oglądanie pustej zlewki. Trzecia połowa ma ADHD i ma ogromną ochotę sprawdzić czy probówka pęknie odbijając się od sufitu, czy dopiero przy upadku na podłogę. Czwarta połowa ma stany lękowe i akurat boi się wąskich naczyń, a piąta ma problemy z pamięcią operacyjną i już na samym początku doświadczenia nie będzie pamiętała, czy to co jest w naczyniu należy wypić, czy właśnie wypijać nie wolno. Szósta połowa ma problemy z czytaniem, więc nie zrozumie polecenia, siódma połowa (ta z mutyzmem) nie powie, że zraniła się w palec, a ósma połowa (ta z autyzmem) będzie w milczeniu patrzeć jak wszystkie inne połowy źle wykonują polecenia. Ale nic nie powie, bo nikt jej o to nie prosił.
A wychodząc z klasy wszystkie połowy podejdą do Kaliny, ustawią się w kolejce i kolejno powiedzą, że biologia to ich ulubiony przedmiot i czy moglibyśmy na wszystkich lekcjach przeprowadzać te ekshumacje. To znaczy eksfoliacje. Nie, nie, raczej ekstradycje. No, to coś, co dziś. Wszystkie połowy z wyjątkiem tej z mutyzmem. Ta tylko podejdzie i spojrzy, bo dziś jest dzień na spoglądanie. Mówienie przyjdzie później. Czeka na swoją kolej.
A wychodząc z klasy wszystkie połowy podejdą do Kaliny, ustawią się w kolejce i kolejno powiedzą, że biologia to ich ulubiony przedmiot i czy moglibyśmy na wszystkich lekcjach przeprowadzać te ekshumacje. To znaczy eksfoliacje. Nie, nie, raczej ekstradycje. No, to coś, co dziś. Wszystkie połowy z wyjątkiem tej z mutyzmem. Ta tylko podejdzie i spojrzy, bo dziś jest dzień na spoglądanie. Mówienie przyjdzie później. Czeka na swoją kolej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)