sobota, 27 grudnia 2014

hiszpańsku

- Od dzisiaj będę codziennie uczyła się siedmiu słówek po hiszpańsku. W ten sposób za rok będę znała już ochdziesiąt tysięcy i będę mogła się sprawnie porozumiewać z Hiszpanami...
- Dlaczego akurat siedem?
- Bo policzyłam wszystkie słówka po hiszpańsku, jakie znam, i jest ich siedem. A dzisiaj nie chce mi się już uczyć, więc te co znam, zaliczę na poczet dzisiejszej nauki.
- Czyli zaczynasz od jutra?
- W sumie...
- To mnie bardzo uspokoiło. Już się zdenerwowałam, że coś ci się przestawiło w myśleniu i zaczniesz realizować swoje pomysły...

piątek, 26 grudnia 2014

zawieszać

- Telefon przestał mi się zawieszać!
- A co zrobiłaś?
- Usunęłam wszystkie stare wiadomości i połączenia.
- I to odblokowało telefon?
- Tak, bo nigdy wcześniej ich nie usuwałam, a mam ten telefon od trzech lat...
- To jest solidna firma, jeśli nie pękła mu obudowa od tych wszystkich sms-ów......

środa, 17 grudnia 2014

nadzieję

- Zagramy w wojnę?
- Masz coś do zrobienia?
- Zestawienie z pół roku.
- Na kiedy?
- Na jutro.
- Nie zdążysz?
- Nie zdążę. Więc jak pogramy w wojnę, to będę mogła być na ciebie zła, jeśli wygrasz.
- A jak przegram...?
- Trzeba mieć nadzieję...

wtorek, 16 grudnia 2014

uczulenie

- Ale masz okropne uczulenie!
- Sama bym się nie zorientowała... Dzięki za treściwą informację...
- Ciesz, że cię nie swędzi!
- Nie swędzi mnie tylko wtedy, gdy się na ciebie wkurzam!
- Nie ma za co!

uchyliłam

- Gdzie ty wychodziłaś w środku nocy?
- Nie w środku nocy, tylko nad ranem i nigdzie nie wychodziłam, tylko cichutko uchyliłam drzwi wejściowe.
- Po co?
- Bo ktoś pukał. No, chyba ktoś pukał. Śniło mi się, że ktoś puka i to było takie realistyczne, że musiałam iść sprawdzić!
- Pomodlę się dzisiaj, żeby Ci się nigdy nie przyśniło, że pali się w mojej sypialni!

prezent

- Mam już dla Ciebie prezent!
- Ja dla Ciebie też!
- Ale ja kupiłam w Lidlu!
- Ja też!
- Czerwone?
- Yhy...
- No to znowu nam się będą mylić rękawiczki...

poniedziałek, 15 grudnia 2014

wychodzi

- Od dwudziestu minut trwa ten film, który chciałaś obejrzeć!
- Zmieniłam zdanie...
- Przecież czekałaś na niego od tygodnia!
- Nie od tygodnia, tylko od wtorku i nie czekałam, tylko delikatnie wspomniałam, że chciałabym go obejrzeć, ale zapomniałam i próbowałam wyjść z twarzą z tej przykrej sytuacji. Niestety przy tobie człowiek zawsze wychodzi na durnia!
- Nie każdy...

demonstrace

- Słyszałaś, że w sobotę w Warszawie były jakieś demonstracje?
- A co Ty robiłaś w sobotę?
- Piekłam pierniki.
- Ci demonstranci właściwie też piekli w sobotę w Warszawie pierniki, tyle że zamiast miodu dodawali do nich odrobinę dziegciu...

niedziela, 14 grudnia 2014

portfel

- Dostałam maila, że zostawiłam portfel w aptece.
- Maila? Skąd mieli twój adres?
- Wypełniałam formularz, żeby dostać kartę stałego klienta i tam wpisałam maila. A potem uprzejma pani magister skojarzyła mnie z formularzem i znalezionym
portflelem, i proszę!
 - A ja nigdy nie biorę kart stałego klienta!
- Sama nie wiesz, ile tracisz!

sobota, 13 grudnia 2014

makaron

- Gdzie jest teraz makaron?
- Nie wiem.
- Przecież to ty sprzątałaś w kuchni!
- A ty sprzątałaś dwa lata temu w piwnicy i bombek do dziś nie ma.
- Myślisz, że makaron znajdzie się po dwóch latach?
- A zamierzasz znaleźć w tym roku bombki?

tarcznik

- Kupiłam środek do zwalczania tarczników na dracenie.
- Pokaż! To nie jest środek przeciwko tarcznikom na dracenie, tylko przeciwko mszycom na nasturcjach!
- Na opakowaniu jest jak wół napisane: TARCZNIK!
- Zła wiadomość... To jest nazwa firmy. Drogi był?
- Dostatecznie drogi, żeby wyrzucić dracenę razem z tarcznikami do śmieci!

okno

- Może umyjemy okno przed świętami?
- Które?
- Losujmy.
- Dobra. Ale na wszystkich losach wpisz łazienkowe, bo jest najmniejsze...

włosami

- Zobacz, co mi się stało z włosami!
- Czym je umyłaś?
- Tym nowym szamponem.
- To nie jest szampon, tylko olejek do kąpieli.
- Jak myję włosy, to jestem bez okularów i nie widzę dokładnie, co biorę do ręki...
- Chwała Bogu, że nie wpadła Ci w ręce wc-kaczka...

brzuch

- Nie idziesz spać?
- Ugotowałam na jutro rosół. Pyszny. Tak pyszny, że zjadłam trzy talerze. I teraz  boli mnie brzuch i nie zasnę przez najbliższy miesiąc.
- To świetnie. Czyli reszta rosołu jest do mojej dyspozycji?
- Nie wyciągaj pochopnych wniosków!

czekoladę

- To teraz zrobię kawusię i zjemy tę pyszną czekoladę, którą wczoraj kupiłam...
- Czekoladę...?
- A co? Zjadłaś ją? Zżarłaś moją czekoladę? I nawet nie spytałaś, czy możesz?
- Masz przykry sposób zadawania pytań.  Od razu zakładasz najgorszy scenariusz. A może po prostu wylał mi się na nią rosół i musiałam ją wyrzucić?

wtorek, 9 grudnia 2014

włosy

- Masz już siwe włosy?
- Nie.
- Czyli nadal mogę mieć nadzieję, że to ja znajdę twój pierwszy siwy włos i zakomunikuję ci to w odpowiednim momencie...
- Najlepiej zaznacz go sobie od razu flamastrem...

czwartek, 4 grudnia 2014

zapłaciłaś

- Zapłaciłaś za telefon?
- Za który?
- Nie zapłaciłaś?
- Ale za który?
- Za mój.
- Nie.
- A za swój?
- Też nie, ale wolałam sprecyzować...

środa, 3 grudnia 2014

klucze

- Zostawiłaś klucze w drzwiach! Kiedyś cię okradną! To jest łatwy kąsek dla złodzieja. Po prostu podchodzi, wyciąga klucze z zamka i zanim się zorientujemy, okradnie nam mieszkanie!
- Ale to są twoje klucze!
- Jak to...? To od kiedy one tu są?
- A kiedy weszłaś ostatnio do domu?
- Wczoraj wieczorem.
- No tak...
- Nasi sąsiedzi są wredni, że nie zapukali i nie powiedzieli o kluczach!
- Tak. To zdecydowanie ich wina!

nieba

- Połowa nieba jest przykryta grubymi chmurami, a połowa jest całkiem błękitna.
- Masz możliwość wyboru i jeszcze ci źle?

dieta

- Zupełnie tego nie rozumiem. Zimą, przy minus dwudziestu śpię przy otwartym oknie i jest wszystko ok, a teraz, gdy w nocy jest minus cztery, to marznę.
- Bo zimą masz więcej tkanki tłuszczowej, którą twój organizm odkłada od początku jesieni i dzięki temu...
- O nie! Czy ty zawsze musisz o tym, że znowu mi się dieta nie udała!?
- ?

wtorek, 2 grudnia 2014

chustki

- Znowu chustki do nasa na podłodze?!
- To nie są chustki do nosa, tylko papier toaletowy! Chustki się skończyły!

weekend

- Może pojechałybyśmy gdzieś na weekend?
- Gdzie?
- Gdzieś, gdzie jest ciepło i przyjemnie...
- Do Hanki?
- Najpierw zadzwoń i zapytaj, czy już zaczęli u niej grzać!

rano

- O której będziesz jutro wstawać?
- A dlaczego pytasz?
- Bo ja nie wstaję jutro rano i chcę ci to jasno i wyraźnie uzmysłowić!

niedziela, 30 listopada 2014

wyborach

- Byłaś na wyborach?
- Nie.
- Dlaczego nie poszłaś?
- Bo byłam na pierwszej turze i dopiero po dwóch dniach się dowiedziałam, że w tej grubej książeczce trzeba było zaznaczyć tylko jedną osobę!
- Ale teraz wybieralo się tylko jedną osobę z dwóch!
- Już wolałam nie ryzykować, że znowu uznają mnie za ciemną masę...

wzięłaś

- Rękawiczki wzięłaś?
- Tak.
- Szalik wzięłaś?
- Tak.
- Czapkę wzięłaś?
- Tak.
- Okulary wzięłaś?
- Tak.
- Buty zmieniłaś?
- Tak.
- To faktycznie sukces. Jedyne trzy falstarty i wreszcie wychodzimy z basenu!

wieszak

- Wiesz, że u Karoliny w domu mówi się na wieszak ramiążko?
- Na jaki wieszak?
- No, chyba na taki ramiążkowy...

piątek, 28 listopada 2014

waran

- Chciałabym mieszkać na Madagaskarze!
- Ale tam żyje waran z Komodo!
- Wwaran z Komodo żyje na Komodo!
- To co żyje na Madagaskarze?
- No właśnie nic!

komodzie

- Nie wiesz, gdzie są moje okulary?
- Na komodzie?
- Gdyby były na komodzie to bym ich nie szukała... A, patrz! Jednak są...

leżeć

- Jutro jest sobota i zamierzam cały dzień leżeć pod kołdrą w grubej piżamie i wełnianych skarpetkach!
- Jutro jest rocznica śmierci babci i umówiłyśmy się na cmentarzu...
- No tak... Przecież nie zapomniałam...

przed

- Co tu tak śmeirdzi?
- Obiad.
- My to będziemy jeść?
- Nie czujesz, że się spaliło?
- A przed spaleniem mniej śmierdziało?

wiek

- Ile ona ma lat?
- Nie wiem. Podejrzewam, że nie zdążyła się jeszcze zdefiniować w tej kwestii.
- To się tak często zmienia, że czasem trudno samemu zapamiętać własny wiek!
- Dlatego każdy powinien wybrać sobie jakąś przyjemną liczbę i tej się trzymać!
- A Ty jaką wybrałaś?
- Nie pamiętam...
- Starość...

czwartek, 27 listopada 2014

fatalnie

- Gdy zatrzymałam się w korku, zauwazyłam, że przede mną utknął mój szef. Zobaczył mnie i zaczął mi dawać jakieś dziwne znaki...
- Może chciał Ci złożyć nieoralną propozycję?
- Jaką?
- O, sorry! Nie chciałam tego powiedzieć!
- Nawet gdybyś chciała powiedzieć: niemoralną, i tak byłoby fatalnie!

środa, 26 listopada 2014

zauważyć

- Nawet nie zauważyłaś, że posprzątałam szafki w kuchni!
- Nie zaglądałam do szafek!
- Ale zauważyć mogłaś. Z uprzejmości!

wtorek, 25 listopada 2014

bliźniaczkami

- Na spotkaniu podeszły do mnie dwie dziewczynki. Identyczne. Okulary takie same. Fryzurki takie same. Ubranka takie same. Nie do odróżnienia. I gdy tak stałam i patrzyłam oszołomiona, usłyszałam: "Proszę pani, bo my jesteśmy bliźniaczkami...".
- Uwierzyłaś?
- Z trudem...

smaki

- Kupiłam humus!
- Po co?
- Chcę spróbować. Człowiek powinien być otwarty na nowe smaki!
- I będziesz jadła to, co wychodzi z odległego końca dżdżownicy??
- To humusu nie robi się
z cieciorki?
- A, taki humus...

niedziela, 23 listopada 2014

wczoraj

- Co było wczoraj na obiad?
- Nie pamiętam...
- To dobrze. Dzisiaj będzie to samo!

zamienniki

- Mam taką ochotę na jajecznicę... Może zrobimy sobie na kolację?
- Świetnie! Tylko musisz iść do sklepu po jajka...
- A niby wszystko ma jakieś zamienniki...

sobota, 22 listopada 2014

kupiłaś

- Może w tym roku nie będziemy sobie kupować prezentów na święta?
- No nie wiem...
- A już mi coś kupiłaś?
- Tak.
- To daj mi teraz, a na święta sobie nie będziemy nic kupować.
- Dam Ci na Wielkanoc.
- A co to jest?
- Poduszka z reniferem...

też

- Kupiłam chleb.
- Ja też.
- I masło.
- Ja też.
- A mleko?
- Też.
- A tabletki do zmywarki?
- Zapomniałam...
- Ja też...

delikatności

- Prasuję, prasuję, a pogniecione zagniecenia jak były, tak są...
- Może powinnaś włączyć żelazko? To czasem pomaga...
- Nie skomentuję... Z delikatności nie skomentuję...
- A co? Nie było włączone...?

sobota, 15 listopada 2014

doba

- Wszystko jest pokręcone! Jeśli doba ma 24 godziny, to dlaczego ostatnia godzina ma numer 23? I jak to możliwe, że cała pierwsza godzina każdej doby ma numer zerowy?
- Kupiłaś sobie zegarek?
- Nie. Rozmawiałam z ośmioletnią córką koleżanki, która zadała mi takie pytania.
- I co?
- Powiedziałam, że czas na kolację, bo robi się późno i trzeba iść spać.
- I poszła?
- Tak. Ale najpierw powiedziała mi, że jej marzeniem jest zobaczyć godzinę zero-zero...
- Jak ja bym chciała mieć takie marzenia!
- A ja bym właśnie chciała nie widzieć co noc tej cholernej godziny!
- Każdy ma prawo do swoich własnych marzeń!

środa, 12 listopada 2014

maraton

- Zgłosiłam się na maraton.
- Oszalałaś?! Przecież ty nie dasz sobie rady na maratonie!
- A niby dlaczego?
- Po przebiegnięciu dziesięciu metrów masz zadyszkę! Czy ty wiesz, ile to jest kilometrów?
- A co mnie obchodzą jakieś kilometry?! Ja się zgłosiłam jako wolontariusz do podawania napojów! Dostanę gratis koszulkę, czapeczkę z daszkiem i smycz z logo sponsora.
- Ta smycz cię przekonała...?

karnet

- Chodziłaś na siłownię?
- Nie.
- To skąd masz roczny karnet?
- Dostałam w pracy jako nagrodę.
- I ani razu nie poszłaś?
- Nie pasowało mi.
- Co ci nie pasowało?
- No sama nie wiem... Zmęczenie mi nie pasowało...

niedziela, 9 listopada 2014

etykietach

- Od jakiegoś czasu skład produktów drukują na etykietach tak małą czcionką, że wcale nie da sie tego przeczytać.
- Da się... Trzeba tylko mieć mocniejsze szkła w okularach...
- Okropna jesteś!
- Ale za to cię widzę!

nawigację

- Co tak późno?
- Włączyłam nawigację w telefonie...
- I co?
- Trzy razy prowadziła mnie do tego samego miejsca na jakimś wygnajewie. Wtedy sprawdziłam, jaki adres wpisałam i okazało się, że pomyliłam literkę...
- A co wpisałaś?
- Zamiast ul. Polna wpisałam Rolna...
- Może jednak troszkę to była twoja wina...
- No... może troszkę...

bagażnik

- Kolega z pracy kupił sobie nowe auto. Bagażnik rowerowy dawali w promocji gratis. Natychmiast zamontował bagażnik na dach i hejże na rowerową wyprawę! A gdy wracali, zatrzymał się przed garażem, otworzył pilotem bramę i nie zastanawiając się zbyt długo, wjechał do garażu. Rowery na złom, bagażnik zdemolowany, dach do lakiernika, żona i dzieci do teściowej...
- Nie rozumiem..
- Wjechał do garażu z rowerami na dachu!
- I co?
- Nie zmieściły się!
- A... Teraz rozumiem... Bo myślałam, że wjechał przez zamkniętą bramę...
- Boże, jak to dobrze, że ty nie masz własnego samochodu!

środa, 5 listopada 2014

kalosze

- Chciałam sobie kupić kalosze, a kobieta w sklepie powiedziała mi, że sezon na kalosze już się skończył, bo teraz są kozaki...
- To kup kozaki!
- Ale ja chciałam kalosze! Widziałam w sieci, że można z nich zrobić oryginalne doniczki...
- I powiedziałaś tej sprzedawczyni, że chcesz kupić kalosze jako doniczki?
- A myślisz, że nie powinnam...?

przejściową

- Miałabym ochotę iść na rolki...
- Na rolki jest za zimno!
- To może na łyżwy?
- Nie ma jeszcze lodowiska... Za ciepło...
- A jest jakiś sport na pogodę przejściową?
- Może bierki... Albo nie, pasjans! I wtedy dasz mi spokój!

gorzej

- Będę teraz pracować nad wpływem suplementacji wielonienasyconymi kwasami tłuszczowymi na apsekty organoleptyczne żywności.
- To straszne... Jak ktoś mnie zapyta, czym się zajmujesz, wyjdę na idiotkę...
- Nie martw się... Gorzej nie będzie...

czym

- Na wczorajszą imprezę szef przyszedł w rozpiętej koszuli, z grubym, złotym łańcuchem na szyi...
- Ciekawe, czym się chciał pochwalić: klatą, czy łańcuchem...
- A ja pomyślałam, że ma bardzo modny kołnierzyk...
- Chyba powinnaś już zmienić pracę... Nie umiesz się skupić na najważniejszych sprawach!