- Gdzie ty wychodziłaś w środku nocy?- Nie w środku nocy, tylko nad ranem i nigdzie nie wychodziłam, tylko cichutko uchyliłam drzwi wejściowe.
- Po co?
- Bo ktoś pukał. No, chyba ktoś pukał. Śniło mi się, że ktoś puka i to było takie realistyczne, że musiałam iść sprawdzić!
- Pomodlę się dzisiaj, żeby Ci się nigdy nie przyśniło, że pali się w mojej sypialni!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":