W wojnę? W karty? U nas mówimy na to... w pijaka. Nie mam pojęcia czemu, ale od zawsze tak było ;-).Kto wygrał?
Co kraj to obyczaj... Ale żeby od razu zamiast w wojnę, grać w pijaka ;-)
A w co się gra na następny dzień, kiedy zestawienie nadal nie zrobione?
W wojnę z szefem... Tylko nie wiem, czy można to jeszcze nazwać "grą"... ;-)
Miejsce na "myśli nieuczesane":
W wojnę? W karty? U nas mówimy na to... w pijaka. Nie mam pojęcia czemu, ale od zawsze tak było ;-).
OdpowiedzUsuńKto wygrał?
Co kraj to obyczaj... Ale żeby od razu zamiast w wojnę, grać w pijaka ;-)
UsuńA w co się gra na następny dzień, kiedy zestawienie nadal nie zrobione?
OdpowiedzUsuńW wojnę z szefem... Tylko nie wiem, czy można to jeszcze nazwać "grą"... ;-)
OdpowiedzUsuń