środa, 17 grudnia 2014

nadzieję

- Zagramy w wojnę?
- Masz coś do zrobienia?
- Zestawienie z pół roku.
- Na kiedy?
- Na jutro.
- Nie zdążysz?
- Nie zdążę. Więc jak pogramy w wojnę, to będę mogła być na ciebie zła, jeśli wygrasz.
- A jak przegram...?
- Trzeba mieć nadzieję...

4 komentarze:

  1. W wojnę? W karty? U nas mówimy na to... w pijaka. Nie mam pojęcia czemu, ale od zawsze tak było ;-).

    Kto wygrał?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kraj to obyczaj... Ale żeby od razu zamiast w wojnę, grać w pijaka ;-)

      Usuń
  2. A w co się gra na następny dzień, kiedy zestawienie nadal nie zrobione?

    OdpowiedzUsuń
  3. W wojnę z szefem... Tylko nie wiem, czy można to jeszcze nazwać "grą"... ;-)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":