sobota, 23 sierpnia 2014

czole

- Opalenizna już ci zupełnie zeszła.
- Nie musisz się na mnie wyżywać za to, że ci się zrobiła zmarszczka na czole!

okno

- W nocy jest już całkiem zimno i myślę, że lepiej jest zamykać okno już wieczorem, bo po pierwsze wlatują muchy, a po drugie muszę potem wstawać w nocy i je zamykać.
- Dobrze. Oczywiście. To od razu się połóż, a ja tylko okno otworzę i też idę spać.

puszczą

- Nie znoszę tych spacerów po lesie. Wszędzie tylko drzewa, drzewa i drzewa.
- Tak, to faktycznie było do przewidzenia, że będzie tu kilka drzew... Najwyrażniej ten gość, który nazwał to miejsce Puszczą Białowieską, nie był kompletnym wariatem...

zatrzymać

- Muszę się zatrzymać na stacji.
- Przecież dopiero co tankowałaś!
- Ale chcę iść do toalety.
- Przecież na poprzedniej stacji też była toaleta.
- Ale wtedy zapomniałam że muszę do niej iść.

też

- Mogłabyś do mnie zadzwonić?
- Też szukam swojego telefonu...

gdzie

- Gdzie ja wetknęłam ten paszport?
- A gdzie go miałaś ostatnio?
- Tylko znowu nie zaczynaj awantury!

piątek, 22 sierpnia 2014

światła

- Możesz już zgasić światło?
- Światła się nie gasi, tylko wyłącza. Określenie: "gaszenie światła" pochodzi z czasów, gdy używało się lamp naftowych. Od jakiegoś czasu mamy w domach prąd i światło możemy co najwyżej wyłączyć.
- Też ci tak powiem, jak będziesz chciała iść wcześniej spać!

ochotę

- Mam na coś ochotę, ale nie wiem, na co...
- Może zrobię ci sałatkę owocową?
- To straszne, że akurat jedzenie przyszło ci do głowy w takiej sytuacji... A ze śmietaną?

piosenki

- Zaczął się festiwal piosenki w Sopocie, a prowadzący wszedł na scenę i wrzasnął: Witaj, Szczecin!
- Ale to nie jest festiwal w Sopocie, tylko jakieś inny śpiewaczy karnawał w Szczecinie.
- A po czym poznałaś?
- Po tym, że prowadzący wszedł na scenę i wrzasnął : Witaj, Szczecin!

czwartek, 21 sierpnia 2014

gumowe

- Zakładasz gumowe rękawiczki.
- No...
- Robisz te wszystkie brudne rzeczy.
- No...
- A potem idziesz do łazienki i myjesz ręce w rękawiczkach, zamiast po prostu wyrzucić je do śmieci. Przecież one i tak od razu lądują w koszu!
- Mam się wytłumaczyć, przyznać ci rację, czy poprosić o numer do psychiatry?
- Wystarczy, jak nie będziesz robić tego więcej...
- Takiej opcji nie przewiduję.

odprawy

- Zadzwonili do mnie o 3.20 z lotniska, że pan Marcin nie zgłosił się do odprawy paszportowej, a jego samolot odlatuje za 50 minut.
- Jaki pan Marcin?
- Nie wiem. Jak już doszłam do siebie i udało mi się wydobyć z siebie jakiś dźwięk, i nawet zaczęłam rozumieć dramat sytuacji pana Marcina, to pani przemiłym głosem powiedziała, że właśnie pan Marcin podszedł do stanowiska odprawy i bardzo przeprasza że przeszkadzała.
- A jeśli oni mają jakiś błąd w systemie i teraz zawsze, gdy ktoś się nie zgłosi do odprawy, to będą dzwonić do ciebie?
- Ty to umiesz pocieszyć człowieka...

środa, 20 sierpnia 2014

okrągłe

- Zbierasz tylko okrągłe kamienie?
- A widziałaś kiedyś w morzu kwadratowe?

mąka

- Może upieczemy bułeczki? Kupiłam drożdże.
-  A mąka jest?
- Chyba w każdym polskim domu powinna być mą...
- Nie kończ. Jeszcze się okaże, że mieszkamy w Bangladeszu...

toalety

- Chcesz skorzystać z toalety, bo idę się kąpać?
- Mam przewidzieć, czy będę chciała skorzystać w ciągu najbliższych dwóch godzin?!

wtorek, 19 sierpnia 2014

kulę

- Kupiłam rozpuszczalną kulę do wanny. Wrzuciłam ją, czekałam 20 minut aż sie rozpuści i wtedy zobaczyłam, że na niej jest narysowane miejsce, w którym należy przeciąć opakowanie nożyczkami. Oczywiście nożyczek w wannie nie miałam, więc chciałam ją wyjąć z wody. Gdy ją wyjmowałam, upadła mi na podłogę i opakowanie pękło. Całe bąbelkowanie odbyło się na dywaniku przy sedesie...
- A zapach...?
- Może być. Nazywał się: relaksujący.

kosiarek

- Cholerny sąsiad z cholernym trawnikiem!
- Myślę, że w instrukcji kosiarek do trawy jest napisane, że należy je uruchamiać między 6 a 7 rano, koniecznie w dni wolne od pracy.
- I zawsze od tej strony ogródka, od której sąsiedzi mają sypialnię!

niedziela, 17 sierpnia 2014

pali

- Sąsiadka ma nowego narzeczonego.
- Skąd wiesz?
- Bo gość całymi dniami pali na balkonie.
- Poprzedni też palił...
- Tak, ale poprzedni palił ćmiki, a ten pali przenośne ognisko...

święto

- Jutro jest święto narodowe i przypada dzień wolny od pracy.
- Prawie...
- Co: prawie?
- To nie jest święto narodowe, tylko kościelne i nie jutro, tylko pojutrze.
- Jezu, jaka ty jesteś pedantyczna...

news

- W bloku przy parku będą wymieniać schody.
- I co?
- Nic. Taki news z warzywniczego...

malowanie

- Może przemalujemy przedpokój?
- Super! Najlepiej na biało! Sukcesywnie przemalujmy całe mieszkanie na biało! Zrobimy sobie mieszkanie w stylu skandynawskim!
- Jednak odwołuję to malowanie przedpokoju... Spróbuję, jak będziesz miała depresję zamiast manii...

widziałaś

- Nie widziałaś moich balerniek?
- Których?
- Czerwonych.
- A gdzie je miałaś ostatnio?
- O, nie! To ja zadaję pytania!

kompot

- Zrobiłam kompot z jabłek.
- A skąd miałaś jabłka?
- Z Tesco.
- I sama zrobiłaś  kompot od początku do końca?
- Prawie...
- To znaczy?
- To znaczy sama kupiłam kompot w Tesco, a potem sama otworzyłam słoik i...

szkoda

- Pamiętasz  film, w którym taki młody gość z niebieskimi oczami zdradzał swoją żonę, a potem się okazało, że ona też go zdradza?
- Nie...
- No musisz go pamiętać! On miał takie małe mieszkanie na parterze i czasem, jak było już późno, to wracał do domu przez okno!
- Nie...
- I jeździł do pracy metrem.
- Nie...
- A jej kochanek mieszkał tuż obok i oni się znali z pubu.
- Nie...
- Szkoda. Bo właśnie widziałam dzisiaj w aptece kobietę bardzo podobną do młodszej siostry tej zdradzanej żony....

sms

sms nr 1:

Bgwtljjj cąąąąąk.


Po chwili sms nr 2:

Sory, ten sms nie był do ciebie.


odpowiedź:

To on do kogoś był???