- Kalinko, jak myślisz, z kim mogłabym pójść odebrać komputer?
- Jaki komputer, mamo?
- Wyobraź sobie, że wygrałam w konkursie komputer!
- W jakim konkursie, mamo?
- Internetowym.
- A dlaczego brałaś udział w konkursie internetowym?
- Bo napisali do mnie prośbę, żebym odpowiedziała na kilka pytań, a nagrodą będzie komputer. I wygrałam.
- Mamo, a co to jest za firma?
- Zadna firma, Kalinko. To jest internet.
- Ale kto organizował ten konkurs?
- No internet. Przecież ci mówię.
- Mamo, to jest jakieś straszne oszustwo. Czy podawałaś im swoje dane?
- Ależ skąd! Ja nie podaję żadnych danych.
- A skąd wiesz, że wygrałaś?
- Bo do mnie zadzwonili.
- Czyli podałaś im swój numer telefonu?
- Nie.
- To skąd go mieli?
- Widocznie jedno z pytań które mi przysłali, dotyczyło numeru telefonu.
- A jakie były inne pytania?
- Nie wiem. Czy ja zapamiętuję wszystkie pytania, na które odpowiadam w internecie?
- To odpowiadałaś jeszcze na inne takie pytania?
- Oczywiście. Zawsze odpowiadam, jak mi przysyłają.
Kalina rozłączyła się, zadzwoniła natychmiast do siostry Kaliny i przedstawiła jej sytuację: stan oceniła na alarmowy. Najprawdopodobniej mama za moment padnie ofiarą kolejnych wyłudzaczy kredytów - tym razem wcisną jej komputer. Być może zabawkowy. Siostra Kaliny już po chwili dzwoniła do mamy, żeby jej zakazać rozmawiania przez telefon z jakimikolwiek firmami czy internetami, oferującymi darmowe przedmioty.
- Halo, mamo. Tu siostra Kaliny.
- Co, już zadzwoniła do ciebie Kalina?
- Mamo, Kalina się bardzo zdenerwowała, że padniesz znowu ofiarą oszustów.
- A jacy to mogą być oszuści, skoro ja wygrałam od nich komputer?!
Jeszcze kilka takich akcji i obie córki mamy będą musiały dokonać żywota w jakimś odosobnionym ośrodku...
wtorek, 8 stycznia 2019
kuchni
Nauczyłam się robić zupę miso.
Japonio - bądź mi siostrą!
Dlaczego w polskiej kuchni nie ma tak pysznych potraw, które da się przyrządzić w 3 minuty?!
Japonio - bądź mi siostrą!
Dlaczego w polskiej kuchni nie ma tak pysznych potraw, które da się przyrządzić w 3 minuty?!
poniedziałek, 7 stycznia 2019
uważam
- Uważam, że wojny nie są toczone przez ludzi, tylko przez organizacje. Przez państwa, rządy, monarchie, ale nigdy przez ludzi.
- Nieprawda.
- Kwestionujesz to, co ja uważam?
- Tak. Wojny nie są toczone przez organizacje, tylko przez ludzi.
- To teraz ja mogę powiedzieć ci "nieprawda". Ale ty nie możesz powiedzieć "nieprawda", gdy zaczynam wypowiedź od "uważam". Bo to co ja uważam jest zawsze prawdą, gdy ja to mówię. Choćby ta prawda trwała tylko minutę, bo zaraz zmienię zdanie.
- Czepiasz się.
- Nie. Szanowałabym twoje zdanie, gdybyś mi je przedstawiał. A tak, gdy nie przedstawiasz mi swojego zdania, tylko prawdy absolutne, mogę tego nie szanować. Bo prawdy absolutne nie istnieją. A twoje zdanie miałoby szansę zaistnieć. A nawet mogłabym się z nim zgodzić.
I tak uważam, że wojny prowadzone są przez cholerne organizacje, a ludzie tylko w nich cierpią...
- Nieprawda.
- Kwestionujesz to, co ja uważam?
- Tak. Wojny nie są toczone przez organizacje, tylko przez ludzi.
- To teraz ja mogę powiedzieć ci "nieprawda". Ale ty nie możesz powiedzieć "nieprawda", gdy zaczynam wypowiedź od "uważam". Bo to co ja uważam jest zawsze prawdą, gdy ja to mówię. Choćby ta prawda trwała tylko minutę, bo zaraz zmienię zdanie.
- Czepiasz się.
- Nie. Szanowałabym twoje zdanie, gdybyś mi je przedstawiał. A tak, gdy nie przedstawiasz mi swojego zdania, tylko prawdy absolutne, mogę tego nie szanować. Bo prawdy absolutne nie istnieją. A twoje zdanie miałoby szansę zaistnieć. A nawet mogłabym się z nim zgodzić.
I tak uważam, że wojny prowadzone są przez cholerne organizacje, a ludzie tylko w nich cierpią...
niedziela, 6 stycznia 2019
gorący
Kolejne maile:
1. Bardzo przepraszam, że tak w ostatniej chwili, ale czy zdążysz zredagować jeden artykuł do lutowego numeru?
2. Och, bardzo przepraszam, ale ten też zdążysz?
3. Może to już przesada, ale czy dasz radę trzy?
4. Jednak są aż cztery.
5. Będziesz miała czas na pięć?
6. Ten już chyba masz u siebie. Też na luty.
Podobno teraz jest gorący okres dla księgowych, którzy mają w pracy coś, co nazywa się zamknięciem roku.
Pozdrawiam zatem wszystkich księgowych i łączę się z nimi w poszukiwaniu ciszy i koncentracji. :-)
1. Bardzo przepraszam, że tak w ostatniej chwili, ale czy zdążysz zredagować jeden artykuł do lutowego numeru?
2. Och, bardzo przepraszam, ale ten też zdążysz?
3. Może to już przesada, ale czy dasz radę trzy?
4. Jednak są aż cztery.
5. Będziesz miała czas na pięć?
6. Ten już chyba masz u siebie. Też na luty.
Podobno teraz jest gorący okres dla księgowych, którzy mają w pracy coś, co nazywa się zamknięciem roku.
Pozdrawiam zatem wszystkich księgowych i łączę się z nimi w poszukiwaniu ciszy i koncentracji. :-)
pierwsze
Będę szyła kapę w stylu japońskich patchworków. Nie blue-indygo, tylko biało-białą.
I to jest moje pierwsze zobowiązanie noworoczne.
:-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)