piątek, 3 marca 2017

zasnąć

- Ale jak mogłaś zasnąć w kinie?
- Co za głupie pytanie! Normalnie! Zamknęłam na sekundę oczy, a one się otworzyły po dłuższej chwili.

załamka.pl
- Jak bardzo dłuższej?
- No... Tak, że nie widziałam pół filmu. I zupełnie nie rozumiem, dlaczego oni upchnęli te pół filmu akurat w ten moment, który przespałam...

środa, 1 marca 2017

parkingu

- Zgubiłam samochód na parkingu pod centrum handlowym.
- Nie zapamiętałaś, gdzie zaparkowałaś?

MotoWiocha.pl
- W zasadzie to zapamiętałam. Tylko zapomniałam, że po chwili przestawiłam samochód, bo znalazłam bliżej wejścia wolne miejsce...
- Ile Ci to wszystko zajęło?
- Jakieś 5 minut, 3 kg wagi, osiemnaście zmarszczek i 115 siwych włosów.

poniedziałek, 27 lutego 2017

wlewu

- Myślisz schematami. Jak nauczyciel - to mądry i cierpliwy. Jak lekarz - to etyczny. Jak ksiądz - to empatyczny. Jak pan na stacji benzynowej - to wie, że trzeba zamknąć wlew paliwa po zatankowaniu. A tu życie nie jest takie proste, jakbyś chciała...
petroko
- Ale żeby nie zamknął wlewu?!
- No nie... Z tej całej listy dziwi cię tylko ten gość, co nie zakręcił ci wlewu paliwa? Nieetyczny lekarz i durny nauczyciel nie robią już na tobie żadnego wrażenia?!
- Robią, ale nie dziś...

niedziela, 26 lutego 2017

awarią


- Odwiozłam córki do ośrodków edukujących nieletnie czarownice, a w drodze powrotnej wstąpiłam na cmentarz. Wyrzuciłam wypalone znicze, sprzątnęłam resztki gałęzi i wróciłam do domu. Z rękoma brudnymi od błota i zgnilizny.

wp turystyka
Natychmiast do łazienki, odkręcam kran, nic. Po chwili z kranu wydostał się mały bulgot. Brak wody. Spojrzałam z utęsknieniem na sedes i zrezygnowałam z dalszego pobytu w łazience. Zewidencjonowałam wszystkie ciecze, które akurat były w domu: pół kubka herbaty po śniadaniu w pokoju młodszej córki, trochę wody w szklance na parapecie u starszej, woda po umyciu podłogi - około pół wiadra. Ta ostatnia raczej nie nadawała się do picia, ale uznałam ją z radością za "wodę toaletową". 
Inteligentnie i nowocześnie podchodząc do tematu włączyłam komputer z zamiarem sprawdzenia na stronie dostarczyciela wody, co dalej zamierza z tą awarią zrobić.
Przeczytałam: Dziś, ulica Kaliny, planowe wyłączenie wody w godzinach 8-15.

Była 8.15. Wytrzymałam do 11.30. Potem przeniosłam się do mamy.

Jaki z tego wniosek? Mama musi mieszkać na innej ulicy!