sobota, 3 sierpnia 2013

codziennie

- Mam już dość tego gotowania! Codziennie to samo! Czy ja jestem jakąś niewolnicą, czy co?
- No dobra... Co się stało?
- Pudełko zapałek wpadło mi do zlewu!
- Ja się tym zajmę. Już dobrze?
- Dobrze.
- A co będzie na obiad?
- Zupa selerowa z kluseczkami, tymi, które lubisz, a na drugie kotlet mielony z cebulką, młode ziemniaki z koperkiem i ten pyszny sosik... Pychota!

kobietę

- Ile jest 7 razy 8?
- Co?
- No, zgadza się. Napisali, że jeśli zapytasz kobietę, ile jest 7 razy 8, to nigdy nie odpowie od razu, bo nie pamięta!
- Co? Mówisz coś do mnie? Nie słyszę, bo jestem w wannie!
- Na tobie nigdy nie można polegać. No nigdy...
- Co?

piątek, 2 sierpnia 2013

dokumentalne

- Teraz w telewizji na co drugim kanale są takie dziwne programy dokumentalne. Albo z sali sądowej, albo z posterunku policji, a czasami z domów zwykłych ludzi... Opowiadają o sobie takie historie, że aż wstyd słuchać. Widziałaś to?
- No nie wierzę...
- Ale co? Nie wierzysz, że teraz ludzie dzwonią po telewizję, żeby się kłócić we własnym mieszkaniu? Włącz telewizor po południu!
- Nie wierzę, że ty w to wierzysz! Przecież to jest wyreżyserowane, tam biorą udział aktorzy!
- Co? I takie brednie opowiadają? I jeszcze za to dostają kasę? Idioci!
- Nie, moja droga... Idioci to są ci, którzy w to wierzą!
- A ja myślę, że to jest nawet bardzo wiarygodne...

czwartek, 1 sierpnia 2013

wytłumaczyła

- Jak byłaś mała, to kiedyś w najbardziej odrapanym sklepie, gdy stał za nami ogonek panów, wymieniających puste butelki na najtańsze wino, zobaczyłaś półkę z prezerwatywami. Na cały głos zapytałaś: Co to są prezerwatywy?
- I co?
- Do dziś pamiętam tę grobową ciszę, jaka natychmiast zapadła, a faceci z kolejki aż się wychylali, żeby zobaczyć naszą mamę.
- A mama co?
- Ze stoickim spokojem powiedziała ci, że wytłumaczy nam już na dworze.
- I wytłumaczyła?
- No właśnie tego nie pamietam... Ale chyba wytłumaczyła, bo już więcej nie pytałaś...

gazetę

- Kupiłaś może dzisiaj gazetę?
- Nie, ale dostaję kilka dzienników na maila... Wiesz, z pracy mi zaprenumerowali. A o jaką ci dokładnie chodzi?
- Dokładnie nie wiem... Chciałam buty wyczyścić i szukam czegoś, żeby pastę i szczotkę rozłożyć...

wyniki

- Odebrałam moje wyniki badań krwi...
- Tylko błagam cię, nie sprawdzaj w internecie, na co jesteś chora, bo wszystko ci będzie pasowało! Począwszy od malarii, przez ciążę pozamaciczną, trąd, aż po nieuleczalną brodawkę skórną!
- A widzisz?! Coś jednak próbujesz przede mną ukryć! Właśnie czytałam dzisiaj o brodawkach skórnych i to chyba jest to. Ale nie wiedziałam, że to jest nieuleczalne... Myślisz, że powinnam iść do notariusza spisać testament?

wtorek, 30 lipca 2013

segregowaniem

- Rozumiesz, o co chodzi z tym segregowaniem śmieci?
- To jest chyba proste... Plastik i butelki wrzucasz do plastiku, papier do papieru, szkło do szkła, a to, czego się nie da przetworzyć, tam gdzie zwykle...
- A gdzie się wrzuca kartony po mleku?
- Gdzie? No jak to, gdzie? No kartony są przecież w połowie papierem, a w połowie aluminium i mają jeszcze ten plastikowy cycek do zamykania... Kartony po mleku... Nigdzie się nie wrzuca, bo lepiej kupować mleko w butelkach.
- A gdzie ty kupisz teraz mleko w butelkach?
- To się przerzuć na mleko kokosowe. Ono jest w puszkach!
- A puszki gdzie?
- Daj mi spokój! Dorośli ludzie nie muszą pić tyle mleka! Ajak chcesz sie trochę mleka napić, to idziesz do baru mlecznego!

skorzystać

- Chyba sobie założę aparat na zęby...
- Nie wiedziałam, że chodzisz do ortodonty!
- Nie chodzę, ale koleżanka z pracy mi mówiła, że ma taką miłą ortodontkę, która dosłownie za grosze zakłada aparaty, więc chyba warto skorzystać!
- Co za szczęście, że koleżanka nie powiedziała ci, że ma też miłego znajomego - grabarza!