- I co?
- Do dziś pamiętam tę grobową ciszę, jaka natychmiast zapadła, a faceci z kolejki aż się wychylali, żeby zobaczyć naszą mamę.
- A mama co?
- Ze stoickim spokojem powiedziała ci, że wytłumaczy nam już na dworze.
- I wytłumaczyła?
- No właśnie tego nie pamietam... Ale chyba wytłumaczyła, bo już więcej nie pytałaś...
;-)
OdpowiedzUsuń