-Kobieta, która siedziała za mną w kinie, cały czas kopała w mój fotel! Głupia krowa!
- Za tobą siedział facet.
- Szkoda, że nie był kobietą, bo nie mogę sobie przypomnieć żadnego odpowiedniego określenia dla mężczyzny...
- W hotelu, w pokoju obok, ktoś tak głośno chrapał, że nie mogłam całą noc spać. Rano specjalnie wyszłam z pokoju na korytarz, żeby zobaczyć tego draba. I wiesz co...? To była drobna blondynka w okularach...
- Równouprawnienie, zwyczajne równouprawnienie...