Kalina zgodziła się przez miesiąc zastąpić nauczycielkę w podstawówce.
Kalina chodzi teraz do szkoły.
Kalina obserwuje uczniów, ich sposób mówienia, gestykulację, to jak siedzą, jak patrzą na Kalinę gdy mówi, jak zadają pytania.
Wnioski po jednym dniu szkoły Kalina ma następujące:
gdyby dorośli zdawali sobie sprawę z tego, jak wiele można o nich powiedzieć, gdy obserwuje się ich dzieci, byliby uważniejszymi rodzicami.
W jednej z klas zebrała się grupa niezwykle błyskotliwych uczniów.
- Zmazywanie tej tablicy to jakiś koszmar - powiedziała Kalina na lekcji w tej klasie.
- Ma pani złą gąbkę - szepnął Kuba.
- Kubo, zaliczam cię do grupy osób, które znajdują wyjaśnienia ludzkich problemów w otoczeniu, a nie w człowieku - powiedziała Kalina. - Ale miłe, że uznałeś, że to nie ja nie umiem zmazać tablicy.
- Tak, to miłe - powiedział z szelmowskim uśmiechem Kuba. - Ale w tym wypadku to naprawdę wina gąbki.
Kalina spojrzała na Kubę i zobaczyła oczy mądrego człowieka.
Kubo, jeśli będziesz kiedyś kardiologiem, hydraulikiem, kominiarzem, stolarzem albo bankierem - chcę cię spotkać na swojej drodze i korzystać z twojej pomocy.