sobota, 18 marca 2023

mieszkałyśmy

Przyjaźniłyśmy się gdy byłyśmy małymi dziewczynkami. Mieszkałyśmy obok siebie. Jednymi schodami wracałyśmy do domu, gdy któraś z mam wołała jedną z nas na kolację.

Znałyśmy swoje rodziny. Spałyśmy u siebie bezustannie. Razem jeździłyśmy na wakacje. Miałyśmy w ten sposób wspólną babcię (moją) i ciocię (jej). Jej dwaj starsi bracia martwili się, gdy wracałam z sanek z przemoczonymi nogami i kazali mi wchodzić pod kołdrę. Mój brat naprawiał jej wrotki, gdy spadła w nich ze schodów. 

Od czasu do czasu mamy ze sobą kontakt. Nie możemy wtedy przestać rozmawiać. Obie czujemy, że jesteśmy sobie bliskie, choć poprzednio rozmawiałyśmy 10 lat temu. 

To są czary: 10 lat nie istnieje. 

czwartek, 16 marca 2023

mikroskopem

 Kalina uczy dzieci pracy z mikroskopem. Uczniowie to uwielbiają. Mogą dziesięcćrazy oglądać ten sam preparat i za każdym razem się zachwycać.

- Pamiętajcie, że jeśli widzicie przez mikroskop coś bardzo wyraźnego, czarnego i ślicznego to najprawdopodobniej jest to kurz i należy szukać dalej.

Uczniowie śmieją się z żartu i kolejno podnoszą ręce, sygnalizując prośbę o akceptację obserwacji.

Ponad połowa uczniów ogląda kurz.

Kalina nie ma moralnego prawa naśmiewać się z takiego stanu rzeczy, bo na pierwszym roku studiów obserwowała pod mikroskopem spermę ludzką, wyrysowała ją z najdrobniejszymi szczegółami, a potem okazało się, że to nie sperma, tylko pęknięte szkiełko chroniące preparat. Także ten... Kurz też ciekawy...

środa, 15 marca 2023

kontrolna

Pierwsza duża wizyta kontrolna podczas leczenia. Pani doktor poprosiła, żebyśmy zjawili się wszyscy: mama, tata, córka. 

Same dobre wiadomości. Pani doktor ocenia stan córki na niegorszy od pierwotnego i nie widzi podstaw do niepokoju. Uważa, że nie będzie gorzej. A wiele wskazuje na to, że będzie lepiej. Bardzo doceniła dojrzałość, motywację i zaangażowanie naszej córki, pochwaliła wsparcie, jakiego udzielamy. 

Teraz miesiąc przerwy, potem wracamy do cotygodniowego cyklu wizyt w szpitalu. 

Życie jest piękne.


poniedziałek, 13 marca 2023

kosy

Słychać pierwsze kosy. Bardzo dużo ich mieszka w mojej okolicy. 

Już zapomniałam, jak lubię ich śpiew. 


niedziela, 12 marca 2023

zabiła

Kalina kilka ttygodni temu wytępiła ziemiórki. Zabiła je wszystkie na śmierć. 

I życie byłoby piękne, gdyby nie to, że na żółtych lepach od wczoraj znowu przyklejają się dziesiątki tych małych potworów.
Kalina zaczęła stosować drastyczne środki: owinęła wszystkie doniczki folią, teraz będzie kolejno odwijać i sprawdzać, w której mieszkają te paskudy...
- Czy rośliny w naszym domu nie mogłyby mieć walorów dekoracyjnych ?- spytał mąż Kaliny, patrząc na ofoliowane chochoły, stojące przy oknach. 
Kalina spojrzała na niego tym samym wzrokiem, jakim patrzy na ziemiórki. 
Mąż wyszedł do drugiego pokoju.
Ziemiórki nie. 

Filip

Kalina rzadko chodzi do kina. Bardzo rzadko. Ale poszła. Film miał być bardzo ładny, spokojny, choć akcja toczy się podczas wojny. Kalina miała wątpliwości, czy jest w stanie przygarnąć teraz wojenny film, ale jeśli spokojny i łagodny, to może nawet...

"Filip" Krzysztofa Zanussiego. Ani spokojny, ani łagodny. Choć, trzeba przyznać, piękny. Po zakończeniu widzowie siedzieli bez ruchu. Musieli dojść do siebie. 

Aktor grający głównego bohatera - niezwykły. Charyzmatyczny. To jego film. Film jednego aktora. Film jego oczu. 

Kalina poleca, jeśli ktoś ma teraz czas i miejsce na myślenie. 

raz

Chcę grzebać w ziemi, sadzić, oglądać i dotykać rośliny. 

Dziś wysiewam szałwię. Nie wiem, czy to za szybko, czy za późno, czy w sam raz. Dziś chcę, więc dziś musi być w sam raz.