czwartek, 16 marca 2023

mikroskopem

 Kalina uczy dzieci pracy z mikroskopem. Uczniowie to uwielbiają. Mogą dziesięcćrazy oglądać ten sam preparat i za każdym razem się zachwycać.

- Pamiętajcie, że jeśli widzicie przez mikroskop coś bardzo wyraźnego, czarnego i ślicznego to najprawdopodobniej jest to kurz i należy szukać dalej.

Uczniowie śmieją się z żartu i kolejno podnoszą ręce, sygnalizując prośbę o akceptację obserwacji.

Ponad połowa uczniów ogląda kurz.

Kalina nie ma moralnego prawa naśmiewać się z takiego stanu rzeczy, bo na pierwszym roku studiów obserwowała pod mikroskopem spermę ludzką, wyrysowała ją z najdrobniejszymi szczegółami, a potem okazało się, że to nie sperma, tylko pęknięte szkiełko chroniące preparat. Także ten... Kurz też ciekawy...

6 komentarzy:

  1. co ja bym mogła takiego na historii?? hmm na wysokości mikroskopa? no nie wiem a bym chciała. lubiłam oglądać ten mikroświat. bardzo. lubię też makro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest naprawdę fascynujące - kropla wody z kałuży, a tam całe tłumy żyjątek :-)

      Usuń
  2. Strach pomyśleć, co by się z tego mogło urodzić 😁

    OdpowiedzUsuń
  3. W kurzu i we wkurzu istnieje zycie. W tym drugim czuje sie to znacznie mocniej i wystarczy popatrzec na dlonie, nie potrzeba mikroskopu.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":